20 ha swojego, od 2018 na VAT, około 200k zł do przodu w tym czasie. Księgowa bierze 300 zł (w zeszłym roku było jeszcze 200) na miesiąc, rzucam faktury i wychodzę.
Różnica jest przede wszystkim w podejściu. Wcześniej tanio kupić używane, teraz bierzesz nowe, dostajesz zwrot z VAT i już jest w cenie kilkuletniej maszyny, a masz nowe na gwarancji. Ja przy większym obszarze wcale bym się nie zastanawiał. Na samo paliwo to u mnie rocznie ponad 5000 zł VATu wychodziło, teraz jest to w kieszeni na inne wydatki.