Amazone d7 też ma taki napinacz. Tata topił trochę takich ślizgów bądź tulejek to z wysuszonego grabu. Wytoczone bądź wycięte i włożone do gąrąego oleju.
Tak materiały były przygotowane wcześniej i za dzień wałki poskładane do kupy razem z ramą wyspawane i zapodkładowany.
Za ten łącznie ze śrubą i sworzniami 600zł
Posiałem 0.7ha jak wyda jakiś plon to będzie na pasze dla bydła, a jak nie no to poplon. Odmiany nie znam a oprysk powschodowo. pH nie znam ale wcześniejsze lata na zmianę pszenica owies i czasem facelia. Po żniwach poszło 500kg/ha wapna magnezowego.
Jak w sypie 500kg to jest w miarę ok. Tylko jak przyjdzie na górkach przejechać przez bruzdy to ogląda niebo. Ale rozsiewał władkiem tylko pogłuwnie. Przed siewem sieje ferdkiem i do niego tą nadstawka.
Siłownik żurawia 12t tylko na pojedynczej pompce i trochę wolno idzie. Koszt 230zł, profile 500zł, 4kółka 100zł. Przednie żeliwne tata miał z zapasów PRL-u.
Zrobiłem mocniejszy bo mam niski warsztat i ładowacz na ciągniku mnie nie ratuje, a żurawiem dźwigam cały siewnik amazone d 7 i spokojnie wjeżdżam. Teraz przy budowie przyczepy to prawa ręka że dźwigania ręcznego.
Górne talerze jeszcze oryginalne i w miarę się trzymają. Trzymali noży jeszcze nie przekładane. Osłona jest tylko garażować lepiej tak. Malowanie może najlepiej nie wygląda ale cały lakier fabryczny spadł po 5 sezonach a teraz podkład epoksydowy i chlorokauczuk po grubości pędzlem.
2 sztuki padły całkowicie i można było ruszać na wałku w obie strony. Jedna była dobra tak że wysiewało 1/3 z tego co powinno. Do tego w srodku olej jakby z pyłem.
No właśnie wziąłem wolne żeby wykorzystać przymrozek bo nie wiadomo jak długo się utrzyma taka temperatura.
Trochę materiału jest od 8szt bydła. Było 7 przyczep, to akurat planuje przeznaczyć pod rzepak na jesień.