W moim rejonie koła łowiecki tłumacza sie ze wzrost populacji dzika ,to wina nas rolnikow ,siejemy więcej kukurydzy w większości na ziarno.Takie tłumaczenie dla mnie to paranoja ,a interwencje sa znikome ,bardziej ograniczają sie do srodków odstraszających ,fakt nawet skutecznych,co i tak nie zmienia faktu że z roku na rok ich przybywa i stają sie mniej płochliwe ,a co za tym idzie ,podchodza pod obejścia ,stając sie zagrożeniem bezpośrednim ,o chorobach nie wspomnę