Nie znoszę zimy i śniegu.
Wędzenie może w listopadzie, 3 samice zabić i na kiełbasę przerobić i parę filetów wrzucić. U mnie już nikt tego poza mną nie je, ewentualnie trochę fileta skubną.
Jutro albo we wtorek odymię, pasowałoby mi jutro pod wieczór bo się zamieniłem z popołudniówki na dniówkę, albo we wtorek rano. Jak odymię to dostaną po 4 ramki na dół z resztkami żarcia/skrystalizowanym miodem i pierzgą. Nie widzę sensu bogatego zakarmiania... I tak w styczniu dojdą do góry i ciasto trza dać.
Jak robisz kiełbasę z kilku sztuk? jak smakuje nie jest sucha? raz robiłem tylko trochę wieprzowego dodałem i krucha strasznie była , a druga część czyste wieprzowe to dobrze wyszło . Fakt taka swoją to cała zimę na strychu leżała na mrozie i nic jej nie było