Panowie, co według Was da lepszy efekt: Wjechanie tego samego dnia posypowym siarczanem magnezu + od razu saletra, czy zastosować saletrosan?
Zakładam, że ilość azoty w obu przypadkach będzie taka sama.
Z siarczanem wyjdzie pewnie odrobinę drożej, ale drobna saletra może szybciej rozbuja rzepak.
Oczywiście najlepiej wcześniej było by dać siarczan ale jest tak mokro, że nie da rady, a marzec już nie długo.