U nas jeszcze tak ubytku ludzi nie widać, bardziej widać to że część osób wyjechała do miasta lub po ślubie w nowe miejsce ale i odwrotnie sporo nowych ludzi, jakieś wnuki dziadków itp, co do molochów 15 lat temu to samo mówili że małych kończą a wcale tak dużo ich nie ubyło, u nas czy masz 5, 10, 20 ha nikt ziemi nie odda póki nie dotrwa emerytury a jedyną szansą na rozwój to córka bauera 😂. Z tymi rękoma do pracy że brakuję to niech więcej socjalu dają, z jednej strony na zachodzie krzyczą powoli żeby wprowadzić 4 dniowy tydzień pracy, w fabrykach coraz więcej robotów więc coś tu nie gra, wydaje mi się że to bardziej zagrywka w celu zmiany społeczeństwa.