pro po pomp w tych modelach (case 51xx- mf np 6170) Koszt naprawy w case (pompa tłoczkowa ) moze byc mniejszy niz kupno nowej pompy zebatej do masssey, wiec nie jest tak zle wystarczy tylko wybrac odpowieni warsztat. Co do rewersu to case ma rewers elektrohydrauliczny (tarczki mokre) a co do massey to jest to rewers MECHANICZNY (tryby i synchronizatory), lecz sterowany elektrohydraulicznie ( mały nie wypał massey czesto sie psuje) .Koszty naprawy sa podobne , nie mozna tego porównywać wiadomo ze np. jakis tam wałek nowy kosztuje nawet kilka tysiec złotych ale wiadomo ze sa tez czesci uzywane (ok 2 tys zł)albo regenaracja takiego wałka(koszt od 500 zł + czas takiej regeneracji ;/ ) . co do innych czesci np. tarczek czy synchronizatorow ceny sa bardzo podobne .Co do silnikow to z mojego doswiadczenia perkins jest bardziej awaryjny (albo mozna powiedzieć mniej wytrzymałym) silnikiem ,lecz za to tanszym w remoncie. Co do spalania to zaden z tych silnikow nie jest super oszczedny ( tu bym stawiał na silnik mwm ).Kupujac massey mam nowysz rocznik niz w case za ta sama cene.No i komfort jazdy( co raz bardziej ceniony) jest lepszy według mnie w massey. Mozna by dlugo porownywac ale zawsze jest cos co jeden ma drugi nie. Taka jest moja opinia jako mechanika i kierowcy. A wiadomo ze nie wiemy co jest w srodku wiec kupujac jednego czy drugiego mozemy naciąć sie na koszty.