Nie wiem o czyn mówisz. Ostatnio próbowałem was uświadomić ze jak wielkie gospodarstwo jedzie 5 razy w pole to nie znaczy ze tak trzeba. Mogą jeździć głupio , może być to tez związane z przekrętami ale ciężko cokolwiek wam wytłumaczyć bo wiecie lepiej .
zdaje mi się tez ze pisałem o saletrze ze już dawno trzeba było jechać i wykorzystać rosę , a nie próbować zastąpić saletre opryskiem z mocznika
poprostu czasem nerw mbie bierze. Walicie w ten opryskiwacz 10 rzeczy na raz, pytacie ile razy skracać i łączycie do tego środki a większość z was ledwo przekracza 4 tony.
widze po sąsiadach, jacy są mądrzy. Na wszystko jest czas. Saletra druga dawka idzie w połowie maja, grzybowki robione bez głowy a plony po 7-8. Tylko potem jak samochody przyjeżdzają za zboże to zamoast spodziewanych 3 pełnych , udało się załadować 2. Tak mieli po 8 ton z hektara
rozumiem początkujący ze pytają bo tez tak zaczynałem . Ale nie rozumiem głupich porad . Tyle na ten temat