Witam. Historia taka. Opadał podnośnik i poszarpywał przy podnoszeniu. Hydraulika zewnętrzna tez szarpała. Uszkodzeniu uległa jedna sekcja pompy oraz zawór. Wymieniliśmy pompę( nowy zawór) zmontowane i wszystko niby było dobrze bo też traktor jest u nas pojazdem dyżurnym. To kamienie pozbierać, to przyczepkę wysypać. Jedyna robota dla podnośnika to czeska kosiarka. Okazało się że w trakcie pracy kosiarką podnośnik przestaje reagować na dźwignię podnoszenia i opuszczania. Dopiero gdy przestawię dźwignię o hydrauliki siłowej w pozycję głębiej i wrócę do pierwotnego położenia sterowanie odżywa i już mogę podnieść maszynę bez wysiłku. Przy wywrocie nigdy nic takiego się nie dzieje. Plecak był zdejmowany i wymieniliśmy przy okazji uszczelnienie.
Rozumiem że impuls do sterowania bierze się z łącznika. Czyli tu jest gdzieś problem w niewłaściwej regulacji. W sumie mam podręcznik napraw ale jest to słabo lub dla mnie nie wystarczająco opisane. Wiem tyle, że jak się źle poskłada to podnośnik może żyć własnym życiem. Nie znalem filmu z regulacją po zdjęciu tej klapki z prawej strony,bo rozumiem , że tam się reguluje