Jeżeli było gazowane, to były szkodniki, a skoro z umowy wynika, że martwych(szkodników) również ma nie być, to co Ciebie właściwie dziwi i w czym problem widzisz, poza tym, że nie wywiązałeś się z umowy?
U mnie były gazowane magazyny przed żniwami jak chyba u większości. Moim zdaniem nie wywiązanie się z umowy to jest nie dostarczenie towaru. A pszenica dojechała do nich itp Chyba nikt nie zakłada przed sprzedażą ze może być szkodnik w zbożu mimo robienia wszystkiego co można aby go nie było.
Oni jak coś od ciebie chcą to dzwonią jak opętani ale jak w drugą stronę to echo