a co z tym tuzem zrobicie w ładowarce?
Zero jakiekolwiek widoczności do tyłu, mało przełożeń, w takiej pracy spali na pewno więcej jak ciągnik (juz samo ciągnięcie przyczep powoduje ze pali wiecej niz ciągnik o podobnej mocy - mam MLT 634 120 LSU), no chyba ze jako fajny bajer, dla mnie i wg mnie zbędny...
Za to podstawa to klima, wygodny fotel, homologacja do przyczep jak ktoś zwozi słome, sianokiszonkę itp, hydrauliczne wypinanie osprzętu, odwrotne obroty wentylatora chłodnicy (aby przedmuchać chłodnice latem), ew. waga jak ktoś potrzebuje np. właśnie do ładowania paszowozu, i podstawa - mechaniczne skrzynia biegów ale tzw. Power shift ( półautomatyczna) a nie żaden hydrostat.