Miałem już kilka pilarek spalinowych. Partner, taka czerwona ( Demon) czy jakoś tak), była jakaś niebiesko czarna. Teraz mam stihla ms chyba 261. Tnę nim tylko to co konieczne żeby ściąć i przywieźć na plac.
Na drobne tnę Makitą UC.... elektryczną i nie zamienił bym ją na żadną spalinówkę. Pocięła już naprawdę dużo drzew począwszy od topoli dosyć pokaźnych rozmiarów do korzeni drzew owocowych, orzechów itp. Wymieniał tylko części robocze, chyba napinacz raz wysiadł a tak bezawaryjna i naprawę polecam.