Witam. Czy ktoś spotkał się z takim problemem, że po wymianie tarczy sprzęgłowej skończyła się od razu regulacja na łapkach. Jak narazie można normalnie jeździć bo jest wyregulowane w sam raz, ale obawiam się, że niedługo będę musiał go znowu rozpołowić. Czy jest to możliwe, że popadła mi tarcza ze złą grubością, bądź nie do tego traktora. Jeśli tak to będzie kumulacja pecha. Wcześniej pękły widełki zaczepione do łapki, za które się reguluje sprzęgło. Po wymianie, kiedy miałem złożony prawie cały cięgnik i została mi tylko regulacja okazało się ,że akurat mi popadła wadliwa sztuka widełek na których brakuje sporo gwintu.😠 Po ponownej wymianie wyszedł feler z tą tarczą. Dodam że na starej tarczy było jeszcze trochę regulacji, a na nowej nic. Nowa tarcza jest ponoć białoruska i wzmacniana włóknami. Docisk jest nowego typu. Mój traktor to MTZ 82TS