Dla ciebie moze i byly ponadprzecietne, ja nie moglem pokosic 20% kukurydzy, niestety kosilem w niedziele, a przykrywalem w poniedzialek. Tak wtedy dawal descz ze nie byloby szans kosic w pozniejszym termienie pchajac nawet kombajn czolgiem. Trawy siane, pierwszy pokos koniec lipca bo wiosna sucha.nic.nie wscjodzilo. Na jednym kawalku 4ha kosilem 5 razy bo mokro albo zaczynalo padac i pompowalo dwa dni. Ostatnie 0.7ha zostalo skoszone i nie zebrane bo woda stala do maja tego roku. 24ha na naturze 2000, jak by to opisac... Niekonczace sie jezioro ponad 1000ha zalane do kolana, woda stala do polowy kwietnia. Gdzie tej paszy moglem narobic... To fakt przes koty wywalilem 100 bel, ale tyle samo dokupilem za grosze wiec i tak zapasu nie ma jedynie kukurydza jak cieplo i wilgoc to z 9ha przy 40 krowach na 18 miesiecy starcza, ale od wiekszej porcji skrobi dostaja sraki wiec trzeba i traw najlepein lucerny. Niestety po zeszlym mokrym roku duzo wypadlo.
@Pedro mieszkamy moze i nie daleko, ale uksztaltowanie terenu znacznie sie.rozni. U Ciebie tez sa gory i doly ale ziemia podobna zas u mnie nawet gorka dwu metrowa to glina a do dolu to torf albo torf i ił. Wez wjedz w takie bagienko to przekonasz sie ze nie warto. Mokry ił od kół odkleja sie nawet przez 30km jadac 40/h