Kamienie głodu zostały odkryte, wiedzą że towaru jest dużo mniej i będzie drogi, dlatego wprowadzają panikę żeby jak najwięcej wyrwać od producentów i później zarobić bez roboty, bez ziemi bez ryzyka 100%.
Czytam ten temat i niektórym brakuje tu oleju w głowie ukraińskie ziarno było zawsze teraz jest go mniej z powodu wojny i jest trudniej dostępne czyli dwa argumenty na zwyżką ceny kolejne to susza w Europie, rosnąca konsumpcja,inflacja, wzrost kosztów a niektórym się tutaj marzy 1000zl za tonę pszenicy, pomnóżcie to X2. Jeszcze w czasie żniw ceny zaczęły rosnąć co jest niespotykane. Może po. 1 września się uspokoi w tym temacie.
Nie uwzględniłeś wielu rzeczy wapnowania, kosztu wykonania oprysków, rozsiewania nawozów, uprawek pożniwnych, ubezpieczenie upraw,rozrzucanie obornika, spółka wodna, siew poplonów i wiele innych
Podrożało niestety wszystko stal czyli elementy robocze, oleje przy ciągniku też trzeba zrobić przegląd nie tylko paliwo, kiedyś będzie trzeba odtworzyć inwestycję kupić nowy ciągnik i siewnik. Ale najprostszym liczeniem cena paliwa razy 3 to kolega napisał wzrost o 2,6zl x 7litrow/ha daje 18.2zlx3 to jest 54,6zł.
I co kupiłeś dwie dwudziestki i się czujesz wielce zabezpieczony inne produkty oparte na ropie naftowej też masz wszystko w zapasie do końca swojego marnego żywota?nI każdy inny produkty bo wiadomo że do wszystkiego dochodzą koszty chociażby transportu.
I co dzisiaj już coś widzisz czy dalej żyjesz w nieświadomości?
Nikt kto potrafi liczyć albo chociaż ma kalkulator nie pojedzie siać kukurydzy poniżej 200zl/ha przy tych cenach paliwa, części, maszyn to nie ma sensu.