Niektórzy piszą że giełdy tylko się liczą ale przecież nie sprzedajemy na matifie tylko głównie do pośredników, przeważnie są to firmy które sprzedają sor i nawozy często mają też swoje grunty. W zeszłym roku nakupili po 2k/t sprzedali po 5 bez większych nakładów ziemi, sprzętu roboty, często bez magazynów bo oddawali taki towar na przechowanie. Firmy te wiedzą dokładnie jakie są plony, koszty i zobowiązania np za nawozy na termin, cena na rzepak będzie ale nie prędko bo najpierw muszą wyrwać ile się da tanio. Ssanie na rzepak w żniwa było duże firmy były chętne na kupno i przebijali się cenowo wystarczyło powiedzieć że konkurencja daje więcej i wyrównywali ofertę. Jedno auto sprzedałem po 3200 na tą chwilę już jest 3 z przodu, 4000 kwestia czasu 5000 też jest realne ale to raczej w maju. Jak raz była taka cena jest realna znowu.