Witam. Dziś chciałem wyjechać w pole, ale najpierw na podwórku chciałem się upewnić czy w kombajnie wszystko gra, włączyłem młocarnie, heder, obroty. Pochodził ok. 1 minuty, nagle zaczął kopcić na czarno, wyłączyłem podzespoły, silnik jeszcze chodził na wolnych obrotach, ale tak jakby miał za chwilę zgasnąć i zgasiłem go sam. Później już nawet nie chciał zakręcić. Miał ktoś taki przypadek, co mogło się stać? Silnik to Perkins 6.