W 3P już wszystko sprawne, zrobione kilka rundek. Jeszcze kabina i można ruszać w pole. Długo rozmyślałem jakie odcienie kolorów wybrać na ten ciągnik, ale teraz po złożeniu w całość mogę powiedzieć że o takie coś chodziło.
Takie malowanie robi się raz na jakiś czas ,więc lepiej to zrobić czymś dobrym. Mam nadzieję że lakier będzie się dobrze trzymał.
Farbę kupowałem w mieszalni.
Tak naprawdę nawet nie wiedziałem że na Twoim korpusie jest ten odcień. Mi osobiście zawsze bardziej podobały się ciemniejsze korpusy, akurat ten wpadł w oko. Ładny jest.
Dzięki panowie za wypowiedzi. Chyba zdecyduję się na ten epoksyd i następnie poliuretan.
Oczywiście. W pierwszej kolejności będą porobione sprawy mechaniczne, dopiero później estetyka.
Na zdjęciu widać tylko MZ ETZ 251 i Simsona S51, ale poza nimi jest jeszcze Komar 3, motorynka i MZ TS 250/1, która jest w trakcie remontu. ES i C-360 mam nadal.
Wczorajsza rozbiórka 3P. Teraz trzeba go dobrze umyć, wprowadzić do garażu i coś działać. Mam pytanie odnośnie lakieru. Chodzi mi o szary na dół. Dobre jest np. coś takiego? https://allegro.pl/oferta/farba-lakier-szary-siwy-1l-granit-ursus-zetor-8260594789?utm_feed=aa34192d-eee2-4419-9a9a-de66b9dfae24&utm_source=google&utm_medium=cpc&utm_campaign=_mtrzcj_czescimaszyn_pla_czesci_do_maszyn&ev_adgr=Części+do+maszyn&gclid=EAIaIQobChMItv7Dhb2z5wIVllQYCh3w7QZXEAQYBCABEgJIx_D_BwE Czy może polecacie coś innego?
Dzięki. Teraz jest 7,5 ha, możliwe że coś dojdzie.
Dzięki.
Co do tej ceny to myślę, że nie drogo. Wizualnie nie jest lalka, ale technicznie wszystko sprawne, opony jeszcze w ładnym stanie, kabina jest. Wiadomo że coś będzie trzeba do niego dołożyć, Nie uwierzę w to że można kupić 3P za 6 tyś. Przejrzałem sporo tych ogłoszeń i myślę że za 10 tyś to ciężko jest kupić nawet zwykłą 60-kę. Oglądałem też te Zetory 5211, na pewno jest dużo lepszy niż 3P, ale ceny też stoją wysoko.
Nowy nabytek. Początkowo w planach było coś z napędem 4x4, ale na ten areał co jest pomyśleliśmy że takie coś wystarczy, tym bardziej że nie trzeba zmieniać maszyn. Ursus wymaga dopieszczenia, ale do wiosny jeszcze zostało trochę czasu.
W sumie to nic w nim nie ma, stary sprzęt bez żadnych bajerów. Głównie chodziło o coś z większą beczką, a że ten trafił się blisko i niedrogo to wzięliśmy. Myślę że trochę posłuży.
Sobotnie odchwaszczanie pszenżyta nowym nabytkiem. Opryskiwacz kupiony 21.08. Od tamtej pory stał i czekał na testy. Przez zimę planuję go trochę odświeżyć.