Skocz do zawartości

Kaszlak79

Members
  • Postów

    2791
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez Kaszlak79

  1. A gdzie piszę że mi było dobrze?? Piszę tylko że to wierutna bzdura że media w tym kraju milczą w tym temacie. To nie Wolska że ostatnią niezależną grupę medialną TVN uratował jeden człowiek w osobie prezydenta Dudy. Takie akcje były tam nie do pomyślenia. Na pewno mogę powiedzieć że czułem się tam o wiele bezpieczniej, polska Policja ze swoimi "kulsonami" czy osiedlowymi obciągarami całkiem przypadkowo zatrudnionymi jako mundurowi mogła by się uczyć. Do tego administracja czy sądownictwo działająca sprawnie. Wyobraź sobie sytuację że szpital wysyła Ci list tylko po to, żeby poinformować o z tym że planowana wizyta została przesunięta o... godzinę do przodu. Ale niestety, pomimo fasady tolerancji bardzo dużo dyskryminacji obcokrajowców. Zarobiłem co chciałem zarobić i wróciłem. Aaa, międzyczasie oduczyłem się "beczeć" z byle problemu i wszędzie szukać winnych. Polecam.
  2. W moim powiecie dają to co GUS + średnio 25-30%. Słowem od 80 tys. w górę. Chętnych na sprzedaż brak. Sr&ają a nie media milczą. Spędziłem w tym kraju 18 lat i powiem tyle że demokracji moglibyśmy się od nich uczyć, także ten nawiedzony moher. Mój brat tam do dziś mieszka i nawet jako nie rolnik wie na bieżąco co się tam dzieje w tej sprawie. Oczywiście inna sprawa że rząd Holandii powinien się wycofać z tego pomysłu bo to zamach na własność prywatną. Może temu katooszołomowi marzą się czasy dzikich wysypisk w lasach, czerwonej wody w rzece (przykład u mnie we wiosce), palenie czym popadnie w piecu albo wylewanie szamba "panu bogu w okno" ale większość myśli inaczej.
  3. Nasypać do rozsiewacza, pojechać na pole i rozsypać. Nie dziękuj. Ceny NPK to kwestia embarga na fosfory od ruskich. No chyba że dla Ciebie reszta świata to FR i Białoruś. Znamienne że nikomu nie przeszkadzają czarnosukienkowi którzy od wieków doją nasz kraj jak się tylko da. W teorii...
  4. Był już taki pomysł lata temu (15 do tyłu gdzieś) żeby spalać w elektrociepłowniach biomasę. Jeden rolnik nawet obsiał kawał pola wierzbą energetyczną na drodze z mojej miejscowości do Opola, do dziś tego nie skosił, pomału robi się z tego las. Coś nie pykło. Na tym polega polityka, jak w 2015 nasi włodarze obiecali rozdawać nam nasze własne pieniądze (a do tego dał przyzwolenie żeby te pieniądze sobie bez konsekwencji np. przepić) to społeczeństwo się zesr&ło z zachwytu. To wtedy Polak udowodnił jaki jest nadal głupi. Taaa, to tak jak by ktoś dziś powiedział że np. Czesi chcą zbrojnie przejąc cały Śląsk, czyli jedyny sensowny okręg przemysłowy w Polsce a nam to jest na rękę... Zasmucę Cię, ostatni raz zbiorowy osąd polityków miał miejsce w 1948 w Norymberdze. Ale wtedy w piecach Niemcy ludźmi palili. Serio można być ciekawym, bez obrazy, idiotyzmów?? Nie posypiesz Ty, posypie sąsiad. W jaki sposób chcesz tę produkcję ograniczyć w realiach wolnorynkowych?? Stworzyć nowe oddziały ORMO które będą pilnować co rolnik robi w polu??
  5. Nie ośmieszaj się. Putin liczył że bez jego węglowodorów UE stanie i zamarznie tej zimy. Tymczasem największym "zmartwieniem" w Polsce były krócej otwarte urzędy a u Niemca zimniejsza woda w basenach. Jedynie głupi Orban dalej siedzi w jego tyłku, ale tu akurat uważam że Wołodia coś musi na niego mieć, niczym Hoover na całe pokolenia wpływowych ludzi w USA.
  6. Dokładnie, zamiast się dogadywać z PO to myśli że sam coś więcej ugra. Prawda taka że PiS wygrał wybory nie jako sam PiS, miał swoich satelitów, partnerów a nawet przydupasów. Jak jestem zagorzałym przeciwnikiem teorii spiskowych, tak dziś uważam że za tym iż tyle taniego zboża zalało nasz rynek w Polsce stoi jakiś zbożowy "Obajtek" który dostał na to od Szczerbatego Karła albo któregoś z jego akolitów zielone światło. To w dzisiejszych czasach szalejącej inflacji jak dla mnie nie byłby powód do dumy. Za przeproszeniem, pierd&lisz Pan. Jak magister prawa Ziobro robił swoje wały w systemie sądownictwa przez lata aż się na to UE wkońcu wk&rwiła i zablokowała kasę z KPO, to polski rząd najpierw poszedł w zwarcie z Unią a teraz robi jakieś pozorne ruchy "na dobre", na tyle pozorne żeby nie drażnić kurdupla i jego przydupasów w osobie np. nawiedzonego Kowalskiego. I taki Morawiecki ma w d&pie daleko to że Polska czeka na te pieniądze oraz że Unia dała WYRAŹNE wytyczne co ma zrobić, żeby je dostać. A Ty mi będziesz gadał że nikt w Polsce nie kontrolował napływu taniego zboża z Ukrainy, bo naszemu rządowi Bruksela zabroniła?? Nie ośmieszaj się, typowe myślenie PiS-iora, kiedyś wina Tuska dzisiaj Unii Europejskiej. Dopłaty do sprzedaży niech sobie w buty wsadzą, na Płaskowyżu Głubczyckim zbiera się 7-8 ton pszenicy a nie 5, niech nawet cena wróci do 1200 zł za tonę to jestem przynajmniej 2 tys. zł w plecy względem tego co było jesienią. Poza tym ja nie sprzedałem jeszcze ani kilograma.
  7. Ja nie sprzedałem, nie dlatego bo czekałem na "miliony" ale liczyłem że cena 1450-1500 z jesieni się utrzyma. Przez 12 lat jak się zajmuję rolnictwem to jest PIERWSZY raz kiedy zboże jest tańsze zimą czy wiosną jak w żniwa. Mam ok. 40 ton pszenicy, nie sprzedaję teraz bo uważam że na początku marca ludzie zaczęli sprzedawać bo przyszło kupić/zapłacić za materiały na wiosnę, wcześniej nie sprzedawali bo czekali na cenę. Jak zaczęli jedni sprzedawać zaczęła cena lecieć w dół i reszta uległa panice. Zboża nie da się sprzedawać z dużą intensywnością cały czas, spadnie sprzedaż - jest szansa na wzrost ceny. Dużo też zależy od tego czy dalej będzie jechało zboże z UA. Ja trzymam, zaryzykuję i nie ulegnę presji. Ja miałem raz. Tabletki, pryzmę pod plandekę i po 2 tygodniach zdechły. Handlarz który mi to polecił zrobić i jeszcze tabletki sprzedał nie zapłacił ani złotówki mniej po tym zabiegu co było ustalone. A rola myśliwego i zwierzyny się odwraca.
  8. Ja też. Prawda jest taka że to nie mój pierwszy sezon taki sobie. To jest nasz kłopot ,reszta ma w d*pie nasze koszty. Tak jak my mamy w d&pie koszty innych i chcielibyśmy np. nawozy kupić jak najtaniej.
  9. W żniwa ludzie zbiorą po 10t/ha, potem jesienią foty nowych nabytków a na koniec roku stwierdzą że kupowanie gruntów po 80 tys. za ha to interes życia. Bo ziemia się spłacać nie musi, stanowi wartości sama w sobie 🤣🤣🤣.
  10. Ty byś ruskich z kwiatami witał tak jak sobie Putin życzył wiosną 2022?? Nawet jeśli tak to nie każdy garnie się do ruskiego "miru". Ta wojenka to kolejne starcie wschodu i zachodu. Ja nie sprzedawałem bo od 12 lat jak się tym zajmuje to cena zboża jest niższa zimą niż latem. Nie liczyłem na mega wzrosty ale że te 1500 się utrzyma. Nikt nikomu nie broni. Do dzieła. A co tu tłumaczyć? Nawet minister kazał przetrzymywać, bo zdrożeje. Zazwyczaj drożało. A że sprzedają. No a co powinni zrobić? Dokładnie, od 2010 roku się tym zajmuję i pierwszy raz tak jest.
  11. Taaa, dlatego głupi chłopie sprzedaj i ciesz się że nie musisz dopłacać przy odbiorze 😆😆. Ty myślisz że pośrednicy kupują i czekają na cenę tak jak rolnik?? W momencie zakupu ich zboże jest już z reguły sprzedane, teraz takie gierki są po to żeby zarobić coś ekstra.
  12. Możliwe że suche dane mi się "popierdykały" ale faktem jest że rynek globalny psuje Rosja ze sporą nadwyżką względem poprzedniego roku, a polski dodatkowo Ukraina. Oczywiście sama Ukraina nie jest niczemu winna ale Ci którzy pozwolili zbożowym "Obajtkom" zasypać krajowy rynek. W żniwa 2022 roku znajomy który na rolnictwie się w ogóle nie zna mówił że przyjedzie zboże z Ukrainy i zepsuje cenę, wtedy się z niego śmiałem. Nie do pomyślenia było że polski rząd do takiej sytuacji dopuści i nie uchroni polskiego rolnika przed spadkiem cen... Teraz PiS udaje głupa i obiecuje rolnikom po 500 zł dopłaty do hektara a jednocześnie rewaloryzację 500+ wypłacanego co miesiąc bez względu na cokolwiek. No ale tak Polska mocno katolicki i religijny kraj więc dzieją się różne cuda. Jest jedna, na cmentarzu. TO jest zlodziejstwo denerwujemy sie na Putina Rosje Ukr czy MAtif a to Polskie skupy placa 250zl za tone ponizej ceny gieldowej. Nawoz 3 tys zl tona gdzie na zachodzie europy jest po 2 tys.nasiona chemia droga. Ograniczyc zakupy tyle co potrzeba bo sami sobie Raka hodujemy napedzajac im zbyt.A oni sie znas smieja Taaa i nagle z 7t/ha zrobi się 5. Nie posypiesz, nie zbierasz. Czemu to tak zawsze jest że nabroją bogaci a biedni za nich muszą nadstawiać du..y i przelewać swoją krew przez ich pazerność ? Jak pszenica szła po 1550 w zeszłym roku to nikt o seksie analnym się nie rozpisywał. Więc nie zawsze. Co wtedy przeżywali hodowcy?? Niestety, nie było, nie ma i nie będzie sprawiedliwości na świecie. Z tych dwóch rzeczy co przytoczyłeś, to przyjmijmy, że mamy nadstawioną d*pę, ale na szczęście nie przelewamy krwi. Jest jedna, na cmentarzu.
  13. Przestał by Ci "latać koło" jak by Ci zaczęły nad głową rosyjskie rakiety latać, a latałyby w 1997 albo w 2004 gdyby Rosja była wtedy tak mocna jak obecnie. I teraz wyobraź sobie że sojusznicy Polski w tym momencie myślą tak samo jak Ty. Znowu byłby historyczny lament na dekady że dobrą Polskę fałszywi przyjaciele zdradzili i zostawili na pastwę dziczy w potrzebie. Tu zgoda, na AF to ogólnie jest albo aplauz albo płacz. Jeśli tego nie zrobisz to będzie jeszcze gorzej... Pomyśl że ja nawozy kupiłem jeszcze pod koniec 2022, żeby było "taniej" bo bez VAT-u. Ogólnie sytuacja jest g&wniana, na południu woj. Opolskiego nie znam rolnika który by nie miał zapasów zboża i to nie po 5-10 ton ale idące w krotność tej ilości. Czytam od paru stron temat i widzę że ludzie pytają czemu ceny zdechły. Słusznie to zauważył kolega @ws71, rynek "psuje" Rosja która ponosi koszty wojny i za wszelką cenę będzie chciała wypchać swoją pszenicę, bo na węglowodorach już tyle nie zarabia co jeszcze rok temu, a wbrew założeniom Putina Europa bez jego paliw ani nie stanęła ani nie zamarzła. A jak ktoś trochę czyta to wie że ruscy wyprodukowali w 2022 29 mln. ton pszenicy względem 26 mln. w roku 2021. Te 3 mln. różnicy może obecnie działać tak na Matif. Pszenica z Ukrainy powoduje głównie w Polsce taką różnicę w cenach pomiędzy wschodem a zachodem. Najgorsze że nie mamy żadnego wpływu na sytuację. Jak robiłem ostatnio podsumowanie to koszty produkcji 1 tony pszenicy miałem pomiędzy 850-900 zł, więc wychodzi na to że w obecnej sytuacji jedynym sensowym zyskiem rolnika będzie wszelkiego żebractwa w postaci dopłat bezpośrednich, dopłat do nawozów i dopłat do sprzedaży. Żenada...
  14. Nie, KPiR to tak naprawdę ściema, na sztukę.
  15. no ja tak nauczony od młodych lat że takie biznesy załatwia się cicho z kasą w kieszeni i z papierem w teczce zadatek zdublowany właściciel podpisuje. świeża sprawa z wczoraj kolega dzwoni do mnie i się zali ze go inny koleś przebił o 7tys na 3 ha ziemi bo pojechał dogadał się i pochwalił się innym a ten go przebił dal zadatek i po temacie U mnie była inna sytuacja. Ten grunt sprzedawała lokalna RSP. Z jej prezesem żyłem bardzo dobrze, to był facet że jak coś powiedział to tak było. Z nim się dogadywałem na ten zakup. Jednak jak to w życiu bywa, władza potrafi "ludowi" zajść za skórę. Wiosną 2020 dogadaliśmy się co do ceny a juz wczesną jesienią tego roku prezesa na "taczkach wywieźli"... Nastała nowa władza, dwa "agronomy" jeden po podstawówce drugi po szkole specjalnej... Jednym z pierwszych kroków było wstrzymanie sprzedaży gruntu. I tak chodziłem do nich niczym dziad proszalny do lata 2021 kiedy to sami zapytali czy dalej jestem zainteresowany zakupem tego gruntu. Oczywiście potwierdziłem i czekałem do końca października 2021 tylko po to, żeby usłyszeć że oni nie muszą tego sprzedawać bo nie mają takiej potrzeby ekonomicznej (cytuję - "my wszystkie długi pospłacali"). Myślałem że mnie szlag trafi, tym bardziej że przez ten czas w okolicy pojawiał się grunt na sprzedaż. Dziś już wiem że podstawa to umowa wstępna u notariusza z ustaloną ceną to podstawa. Tylko co z tego jak później już ludzie tylko sobie chcieli pogadać że chcą ziemię sprzedać. To temat na inną historię 😉.
  16. Kolego, mądry Polak po szkodzie... W 2020 roku miałem taką umowę podpisać, działki były takie sobie (duże zadrzewienie, ciulaty kształt) ale obydwie w miedzy z moim polem. Najdalsza 800m od domu 😏. Wiem jedno, nie można ufać NIKOMU!!
  17. Nie wiem czy to było do mnie czy koło mnie, ale w zasadzie sytuacja ta sama więc odpowiem. Teraz to mam pretensje sam do siebie, człowiek mierzy swoją miarą a dla mnie moje słowo się liczy więcej niż papier. Jak coś chcę sprzedać to wystawiam to na sprzedaż i sprzedaję. Ale dziś widzę że sporą część ludzi bawi robienie kontrahenta w ch&ja. Już dwa razy po bankach latałem za kredytem i dwa razy z siebie idiotę w tych bankach zrobiłem...
  18. Zakup gruntu to często sprawa nie na lata ale na dekady. Do tego ziemi już nie produkują.
  19. Ja nie liczę że ziemia będzie drożeć czy tanieć, po prostu mam tak w życiu że od paru lat rok rocznie pojawia mi się w budżecie trochę nadprogramowych pieniędzy a nie chciałbym ich tak po prostu "przeżreć". Mi ten ewentualnie zakupiony grunt z samej działalności rolniczej zwracał by się jakieś 18-20 lat, więc też słaba perspektywa. Ale mam trochę grosza w skarpecie, a jak wiadomo dziś to najgorsza opcja, wziąłbym trochę kredytu i do tego dodatkowy pieniądz o jakim pisałem powyżej w sumie dałoby efekt że jakieś 4-5 ha spłacałbym normalnie żyjąc ok. 5-6 lat. Tu na AF niektórzy na tyle potrafili brać maszyny do załadunku zboża... Tak że perspektywa realna, tylko podejście ludzi nie realne. Ale mam plan B na to w razie czego. Też bym mógł takich historii napisać ze 4-5 tak na szybko w ciągu ostatnich 2 lat. Ludzie są odrealnieni i nie słowni, co dziwne bez względu na wiek...
  20. Ja też tak miałem, byłem umówiony na kupno gruntu już z dwiema osobami po czym się wycofały. Reszta co "kolędowałem" za gruntem to albo cena 150% tego co dyktuje lokalny rynek, albo najpierw obiecywali a potem nawet gadać nie chcieli albo nie są zainteresowani sprzedażą. Jest jeszcze opcja żeby chodzić po ludziach co mają jakieś nieużytki, czasem w ogóle są zaskoczeni że ktoś się takim gruntem interesuje. Ale to znowu robota przy takim polu i pierwsze 2 sezony słabsze. Na wzrost ceny gruntów poprzez jakieś inwestycje nie liczę, u mnie jest zadupie ale za to grunty żyzne. Ale jest marna szansa tą ziemię kupić. A płacić po 120 tys. za ha nie mam zamiaru skoro inni płacą co najwyżej 85 tys. Poza tym ja chcę rozwijać moje gospodarstwo a nie liczyć że ziemia podrożeje i będę "bogocz".
  21. Taaa, a ziemii mały rolnik nie kupi w ogóle w niektórych regionach kraju. U mnie nawet nie chodzi o to że pieniędzy nie mam, ale albo ludzie nie chcą w ogóle rozmawiać z kimś takim jak ja albo jakieś chore ceny podają. To tzw. mit dużego rolnika który płaci po 120 tys. za ha i jeden przez drugiego się bije o każdy hektar. Potem jak dochodzi co do czego to ludzie dostają 80-85 tys. ale chwalą się że "milionów" nabrali. Co do ciągnika, nowego nic prócz ruska nie kupi w tej kasie, ale gdzie sens kupować nowy ciągnik który po 10 latach będzie bardziej lal olejem zewsząd niż mój 30 letni Renault??...
  22. Też bym się nie obraził na te 100 tys. zł, tym bardziej że plan też mam. Za darmo bym nie chciał...
  23. Muszą nie muszą. Choć oczywiście byłoby dobrze i prawidłowo gdyby było tak jak mówisz.
  24. Dokładnie, pamiętam jak pisałeś kolego że czekałeś w pierwszym roku kiedy mieli ogłosić nabór na RMG i się nie doczekałeś. A tutaj już niektórzy snują plany na co $$$ wydadzą z nowego rozdania 🤣😆🤪.
  25. Taa, i odrzucone wnioski za tworzenie sztucznych warunków :P. Otóż to, jeszcze wiele rzeczy może się zmienić.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v