Bawi mnie to że niektórym 1000 zł zostanie z hektara i się z tego cieszą i mówią że im to wystarcza, dlatego z nas rolników się śmieją bo lubimy tzn lubicie robić za darmo, liczysz ile Ci zostaje ale przecież musisz wymienić raz na jakiś czas ciągnik, przyczepe, pług itp a to kosztuje i teraz z tego 1000 zł z ha ile musisz mieć hektarów żeby pozwolić sobie na kupno ciągnika, 300 ha mieć żeby kupić ciągnik 100-130KM gdzie i tak on będzie jako pomocniczy, a gdzie inne maszyny, gdzie życie, co wy tu w ogóle opowiadacie, nie wiem czy płakać czy śmiać mi się chce