Witam wszystkich entuzjastów uprawy soi w naszym kraju, postanowiłem wyjść z cienia obserwatorów i podzielić się tym co mam na polu. A więc uprawa na dzień dzisiejszy wygląda tak:
.
Agrotechnika: jesienią wapno defekacyjne 8 t/ha, wiosną przedsiewnie 280 kg/ha polifoski 6, siew w terminie 25.04 w ilości 96 kg/ha rozstaw 23 cm tylko tylne redlice siewnika i głębokość 3-4 cm odmianę na jaką postawiłem to merlin materiał kwalifikowany. Po siewny oprysk w postaci Sencor 0,55 l/ha + Command 0,1 l/ha. 24.05 pierwsza dawka basagranu 1,25 l/ha drugą zastosuję po ok 7 dniach w ilości 1-1,25 l/ha. obsada ok 55 szt./m2
A teraz szkodnik jaki mi się przytrafił, na 95% jestem pewien, że gołębie przerzedziły mi planację a o to efekty ;[
przy młodszych roślinach pourywały zawiązki liści właściwych i siedzą takie kikuty z liścieniami, ręce opadają dużo tego nie ma ale straty są w obsadzie.
Doświadczenie jakie chcę przeprowadzić w najbliższych dniach to zastosowanie na części pola dolistnie molibdenu 1l/ha z dodatkiem cynku, chcę sprawdzić czy da to jakiś efekt na ilość brodawek. W przyszłości jeżeli w tym roku nie sparzę się zbyt mocno uprawą soi to będę eksperymentował ze zwiększeniem dawki sencoru i commandu na uwrociach w miejscach gdzie ciecz się nałożyła soja jest bez przypaleń a chwastów brak do dnia dzisiejszego.
Mam też pytanie czy basagran załatwi fiołka polnego? jest on w średnio wrażliwych chwastach na etykiecie nigdy nie stosowałem stąd pytanie, oraz co myślicie o zastosowaniu preparatu Corun 502,4 SL znalazłem go na jakieś czeskiej stronie był by przydatny do niszczenia samosiewów rzepaku i komosy.