Dzisiaj rozmawiałem z kolego co to nie widziałem jakiś czas i tak gadamy co wozi itp.bo kupił chłodnie nie dawno. A on mi mówi że teraz był z wątroba bydleca na Ukrainie a jakiś czas temu z językami też wołowymi. Kurde nic się nie marnuje wszystko idzie i wcale się nie zdziwię gdyby te języki i wątroba były droższe niż nam płacą za kg mięsa na wbc