Kolego Janzda podpisuje się pod Twoim postem dwoma rękoma !
Powiedzcie mi koledzy dlaczego nasza mentalność jest taka, że potrafimy tylko narzekać iż ktoś (pośrednik, rzeźnia) z nas zdziera, a sami nie łączymy się w grupy producenckie?
Przecież można z Unii wyszarpać przez 5 lat odpowiednio 10, 8, 6, 4 i 2% od wartości sprzedaży towaru przez grupę nie mówiąc już o wyższych cenach w przypadku sprzedaży całego auta i kilkuset sztuk rocznie. Niestety jak ktoś chciałby się tym zająć to każdy patrzy na niego z wyrzutem, że na mnie na pewno nie zarobisz i jest po temacie. Każdy sobie rzepkę skrobie a kto ma głowę na karku korzysta na tym i skupuje od nas bydło i zarabia spore pieniądze. Sam zaproponowałem założenie grupy i nikt z mojego otoczenia nie podjął tematu, ale do narzekania są pierwsi, dlatego zamierzam spróbować sił w pośrednictwie.