Też miałem kiedyś taki przypadek, jadę wieczorem, deszcz pada, widoczność kijowa, nagle patrzę a tu na drogę z rowu tylko nogi wystają, ledwie ominalem bo gość by miał po nogach... wyszedłem z auta poszedłem zobaczyć co to za gość, a tu prawie że sąsiad co mieszka dwa domu dalej i lubi sb drinkowac nie doszedł. Wystrzelalem po pysku, coś zamamrotal wsadzilem do auta i zawiozłem pod dom.... Na drugi dzien tylko pranie fotela miałem bo w kretowisku leżał....