Euro nie bedzie po 6zł , nic sie nie stało takiego tragicznego w Polsce żeby tak było . wkrotce zapewne wróci w swój standardowy przedział - czyli 4,20-4,40. A nawet jeśli to pszenica , rzepak i nawozy są handlowane globalnie w cenach w euro / dolarze , więc co taniej / drożej kupisz nawoz to taniej / drożej sprzedasz zboże...
Dzisiaj ropa ponad 20% do góry - tak się zarabia i traci potężną kasę na giełdach . Wkrotce zapewne itak sie ruscy dogadaja z arabami... ktos bedzie musial troche ustapic i wtedy powrot w okolice 50-60 dolcow