Był zdzichu był zbychu i ja około północy przy wódeczce skleciliśmy taką oto pioseneczkę , posłuchajcie ludzie opowieści tej o korjop co szuka chłopca rolnika rolnika co za dwieście tysi ma ciągnika , najlepiej hodowcę , hodowcę co ma oborę jak hala w Broniszach targowa , airmaxy,airmaxy obowiązkowe bo czasu tracić nie może , rayban-y , rayban-y dla szpanu i vieśwagen , vieśwagen nie ma startu , musi być jakieś czadowe auto , bez dachu bez dachu żeby na weselu nie było obciachu ,mam 25 wiosen i szukam chłopca rolnika co za dwieście tysi ma ciągnika , hektarów kupę a w dolinie w dolinie farmę aż po ukrainę , tylko czy książę z bajki zechce zechce blachareczkę być może jeśli zgubi airmaxa , mało rolni nie piszcie nie piszcie bo szans nie mieli byście , tylko chudzinki ,chudzinki maja szanse u tej dziewczynki ,szukam chłopca rolnika co za dwieście tysi ma ciągnika , a czas umyka i kandydatów jakoś nie przybywa , nie o miłość tutaj chodzi lecz,o kasę i wygody , szukam chłopca rolnika , szukam chłopca rolnika który umie złapać nie tylko za rogi byka , airmaxy airmaxy , ostatni krzyk mody zawsze można zamienić na wygodny bucik filcowy , na tym kończy się opowieść ta o korjop która leży w truskawkach i marzy o chłopcu w airmaxach , szukam chłopca rolnika , szukam chłopca rolnika .
c.d.n