Globalnie podobno dalej lipa, a te małe zwyżki to wg mnie tylko ze względu na lokalny przerób i wykorzystanie. Może zapasy na świąteczny okres, a może wszyscy kisimy zboże w magazynach i chcą poruszyć trochę rolników do sprzedaży. Co do globalnych prognoz to na ewgt.com.pl same złe rzeczy pisali:
Presja spadkowa może się utrzymać, dopóki nie pojawią się istotne czynniki zacieśniające (pogoda na półkuli południowej, ograniczenia eksportowe, nagły wzrost popytu).
USA: pomimo wzrostu produkcji o ~1,5 mln t, także zapasy rosną — to lokalny czynnik osłabiający wsparcie cen.
Eksporterzy: większa dostępność u Australii, Kanady i UE zwiększa konkurencję na rynkach importerskich (Afryka Płn., Bliski Wschód).
Inwestorzy będą śledzić: tempo sprzedaży eksportowej USA, raporty pogodowe w południowej półkuli oraz ewentualne przetargi i zapotrzebowanie w krajach importujących. Bilans pszenicy jest obecnie komfortowy — większa produkcja globalna i rosnące zapasy stanowią główny powód piątkowych spadków cen. Bez nowych, istotnych impulsów zewnętrznych notowania prawdopodobnie pozostaną pod presją.