No i takie są prawa rynku, wg mnie zdrowe. Choć nie raz bywało się po dwóch stronach. Raz zarobisz raz stracisz.
Handlowałem trochę cielakami. To co się działo przed dopłatami, masakra, aby sztuka była bo płacą, a potem wielkie oczy bo do cielaka trzeba podejść jak do dziecka a nie mleko wlać i iść sobie do wieczora nie wchodzić do obory.
Takich ludzi mi nie szkoda, niech im zdycha i sprzedają za bezcen.