Panowie a jak jest z nawozeniem wiosennym i ochrona fungicydowa w pszenzycie ? Czy z ochrona trzeba jechac tak samo jak w pszenicy ? (Sieje pierwszy rok dlatego takie pytania )
Panowie co powiecie o takim odchwaszczaniu w pszenicy i pszenzycie ? Pelna dawka ExpertMet czyli 0,35 kg i do tego 10 g Gleanu. Oprysk w fazie 2-3 lisci. Co myslicie o takim polaczeniu ?
U nas z opadami srednio ale nie ma jeszcze co narzekac. Ta dzialka lezy obok lasu ale na szczescie nic sie lubinu nie czepia. Prawie 4 ton z ha to naprawde dobry wynik. Ja narazie o plonie nie mysle bo moze przyjsc burza i nie bedzie nawet tony. Lubin rosnie tutaj po zlikwidowanym rzepaku ktory dobrze dostal pod korzen. Przed siewem nic juz nie dawale. Tylko 2 opryski na chwast i tak sobie rosnie.
Łubin kontraktowalem w centrali nasiennej w Tomaszowie Lubelskim. W tamtym roku skupowali po 1 zl za kg w tym roku chodza słuchy ze niby po 1,2 zl ma byc.
Powiem szczerze ze jesli nakosilbym minimum 3 tony to zasialbym nim w przyszlym roku 6 ha ( w tym mam 2.3 ha ). Ale narazie nie ma co liczyc dopóki nie jest ziarno pod dachem.
Moglby mi ktos podpowiedziec czemu łubin nie zawiazal wszystkich strakow (od gory) ? Czy moglo to bys spowodowane susza czy moze brakiem jakiegos skladnika? Czy moze poprostu łubin to do siebie ma(pierszy rok to sieje) ?
Moja jest dosc wysoka (na rowni z Bogatka). Z regulatorow dostala 0,7 Medaxu i litr CCC. Mam zdjecie jak wyglada ta odmiana w tej chwili (zajrzyj do galerii) . U mnie koncowki lisci sa zolte ale mysle ze to moze byc po Soligorze i odzywce potasowej (zaaplikowane przec samym kloszeniem )
Czytalem opinie ze CCC wlasnie slabo dziala w jeczmieniu ale i tak mi sie zostalo z pszenicy to stwierdzilem ze moze choc troche zadziala (koszt zabiegu i tak nie wielki biorac pod uwage ze i tak szedl fungicyd w tym czasie )
Zasosowalem zaledwie 1,2 l/ha CCC we wczesnej fazie (koniec krzewienia/ poczatek strzelania w zdzblo. Do tego byly odzywki i fungicyd z triazolem. Mam nadzieje ze ten triazol troche wzmocnil dzialanie CCC i troche go jednak skrocilo
Znajomy tez sial 110 kg/ha ale nie widzialem jeszczs jak rosnie jego jęczmień. Mysle ze przy dobrze utrzymanym polu taka norma tez moze byc poprawna. Biorąc pod uwage warunki panujace na polu musialem wysiac tyle ile wysialem. W przyszlych latach byc moze zejde do okolo 180 kg albo i mniej. To moj pierwszy jeczmien w karierze takze jeszcze bledy moga sie zdarzyc . W fazie strzelania w źdźbło wyrwalem kilka roslin to mialy od 5 do 7 rozkrzewien. Jesli wszystkie sie utrzymaly to po wykloszeniu powinien sie ukazac dosc mily widok