Ma ktoś problem z wypłatą pomocy? Niedługo minie rok od wysłania wniosku o płatność. W maju poszyły ostatnie poprawki, wszystko ok, usłyszałem " już wysłałem dokumenty do Warszawy, za 2 lub 3 tygodnie przelew przyjdzie", ale zamiast przelewu przyszedł dupochron, że konieczne jest uzyskanie jakiejś opinii od nie wiadomo kogo, nie wiadomo w jakim celu, ale się przedłuży. Od tego czasu zero kontaktu, zero informacji, na telefony i pisma zero reakcji, tylko czekać każą. Nie mam już siły