Mój starszy kiedyś kupił łubin od rodziny na rozmnożenie, nie sprawdzał go, wsypaliśmy w siewnik ale już mi się nie podobał gdy go sypaliśmy do siewnika, był przybielany lekko tak jakby wykosili go mokrego i dobrze nie dosuszyli i lekko zalatywał, wzeszło z 20% plantacja do przesiania, tak samo słyszałem jak znajomi siali groch od handlarza podobno nie desykowany, wschody zerowe, a wystarczy zebrać suchy i nie desykować