To u mnie na 1 ha spalał 1-2l i 1l wywalało przez odmę gdzie na końcu miałem zbiornik do łapania oleju. Nowe pierścienie, panewki i nowa pompa, w zeszlym sezonie nie dolałem ani litra. Ale zaczęło mi wywalać trochę wody 0,2-0,3l/ha.
W tym roku plony rzepaku dobre, pszenicy i żyta bardzo dobre, buraki dobre, wyszło 800 zł (niż bym był na ryczałcie). Więc nie tak źle jak bez inwestycji (z zakupem opryskiwacza + 23tys).
Przecież napisał że kosi też u innych. Mam znajomego który na 40ha kupił kombajn za 800tys i z koszenia u innych go spłaca i jeszcze mu zostaje.
Amortyzacja to bardzo dziwny temat każdy może go inaczej liczyć, u mnie np. ciągnik kupiłem za 140tys teraz po 10 latach wart jest 100tys, więc na rok 4tys podzielone przez 40ha daje 100zl/ha. Ale nie uwzględniona inflacja, niech każdy liczy po swojemu i jeżeli nie zbankrutuje to dobrze liczy.
Najlepszy adjuwant to deszczówka, u mnie korzystam z wody że studni i dodaje do tego kwasek cytrynowy (50-200g/ha) koszt 190zl/25kg, zawsze daje minimalne dawki śor i efekt bardzo dobry, dodatkowo do fungicydów i inekcydow dodaje superam.
U mnie niekiedy dawałem legato 0,18 i tylko na zakładkach jakieś przypalenia, a przedwschodowo boxer 3l + 0,2 sencor liquid. Ale teraz nie ma już w sprzedaży, więc w tym roku pewnie pujdzie boxer 3l +command 0,1l. (łubin wąskolistny).
W moim Agrofarmie 430 mam założony ładowacz spaw-met solid 1500. Mam go 3 lata i mogę go polecić a zdażało się ze wyrywam nim drzewa i rozkopuje korzenie.
Bardziej Andrzeja,, to nic nie da.
U mnie od kilku lat daje 2 zabiegi na płatka i na pewno na tym zyskuje, zdażało się ze nie opryskałem kawałka pola (nieparzysta ilość ścieżek), tam gdzie nie było 2 oprysku w czasie zbiorów był ciemniejszy i bardziej drobniejszy.
Jego ojciec prowadził tylko produkcję roslinna, na szczęście on teraz ma byki to tak nie śmierdzi. Jeżeli ktoś się buduję koło chlewni to widocznie tak lubi, u nas nikt już nie ma chodowli tylko parę kur zostało na wiosce.
Teście mieszkają w miasteczku 10tys mieszkańców, 400m od ich domu znajomy miał świnie, to niekiedy był smród na ogrodzie, a co mieli powiedzieć sąsiedzi którzy mieszkali za płotem. Na wsi obok domów też nie powinno być takich sytuacji, chcesz smrodzić to wybuduj się pod lasem i nie bedziesz nikomu przeszkadzać.
Ostatnio gdzieś czytałem że wg standardów CC cross compliance, nie można nabywać śor gdy nie ma takiej potrzeby (na zapas) tylko jak wystąpi np mączniak w pszenicy to dopiero kupuje się fungicyd, więc w czasie kontroli lepiej nie wspominać kiedy się to nabyło.
U mnie w bs prowadzenie rachunku 6 zł plus 10 za prowadzenie rachunku vat i 1zl za przelew poza bank.
W mBanku prowadzenie za 0 za przelewy 0 za kartę 0 tylko trzeba na miesiąc zapłacić kartą 300 zł.
W czasie T2 jak dodawałem kiedyś miedź to byly przypalenia liścia flagowego. Azot u mnie idzie w postaci saletry od 10lat nie daje moczniku w opryskach. Każdy ma wypracowaną metodę i u każdego można inne wnioski wyciągnąć.