R a E to dosyć duża różnica, ale mojego E na tamte czasy nie dało się już lepiej doposażyć E przeją zadania po MF i tu też jest duża różnica komfortu. Z ciężkich robót to musi ciągać Tytana, na próbę Kombi i Pronarkę w koło komina i też dawał radę. Za kilka dni E dostanie wąskie koła i będzie się opiepszać.
Mi konkretnie chodzi o JD 5080R. Mam najechane 2000 godzin i jak jest zimny to szarpie przy ruszaniu z rewersu jak nogą ze sprzęgła jest ok. Jak się rozgrzeje jest lepiej ale i tak mógłby delikatniej ruszać. Kalibruje się tylko z komputera czy trzeba coś kręcić.
Co woziłeś, jak sobie radził, poleci 43 na pełnym otwarciu. Na małych gospodarstwach ciągle jest robota to i godziny lecą a obszarnicy bez hodowli obsieją, opryskają i do marca ciągniki stoją.
I jeszcze najgorsze jest siano z lusa od rowu i do tego złośliwość mojej prasy jak suchy towar to robi luźne i krótkie im mokrzejsze to zbite jak cholera i długie jak miesiąc i do tego stres bo łąki mam dosyć daleko od domu i pogoda też się może szybko zmienić. Kiedyś z tatą robiliśmy usługi kostką na całej wsi potem nawet na dwie a teraz tylko ja robię kostki.