^up. że niby mu dużo spali?? zależy w jakiej robocie.
renówki na jd spalają mniej niż jd na tym samym silniku. I to nie mój wymysł tylko sprawdzona teoria (mam 3 a wszystkich renówek miałem 4) ares 630rz w kverneland 4x40 normalna orka 11-12 litrów na hektar. Test robiłem na 15 ha więc uważam że średnia jak na silnik jd BARDZO DOBRA. jeszcze raz gratuluje nabytku i oby służyła bezawaryjnie
Rób dużo zdjęć... Osobiście jeżeli bym miał kupować taki ciągnik i ktoś by mi pokazał cały remont i jak w środku wygląda to bym traktował to jako dodatkowy argument przemawiający za kupnem takiej maszyny. Pozdro
Panowie nie ma co się oszukiwać.... Polskie maszyny to nieudziabne kopie zachodnich... podobne wyposażenie a cena sporo niższa... ale jak dodamy potem koszty napraw przez następne powiedzmy 10 lat do ceny zakupu to wychodzi coś zupełnie innego. Nie wspomnę już o przestojach w pracy i nerwach.
dzięki za wszystkie pozytywne komentarze co do ceny to mówie że ciągnik kosztował 69 netto a kupiłem za 69 do rąsi więc wszyscy wiedzą jak to sie robi. A jak nie to trudno nie będę niektórym tłumaczył teraz. a co do cen Twojego kumpla... pokaż mi jego ogłoszenia. Może być na pw
edit. ogłoszenie mojej 825
http://sprzedajemy.pl/renault-ares-825-rz-nr43320087
nie wrzucam wszystkich do jednego wora. Ten co u nas był palił dużo w każdej robocie.... w okolicy co mają to jedni też wołają że dużo im pali a inni że normalnie.... że mało spalił to jeszcze nikt mi o zetorze tak nie powiedział p.s. Ares 630 rz w tym moim pługu rozłożonym na 1,6m spalił dokładnie 11 litrów. średnia z 15 ha więc już chyba to dokładne obliczenia..... pod korek przed oraniem i po orce znów pod korek czyli chyba najlepszy pomiar. Ziemie mieszane. Więc sam sobie odpowiedz czy zetor pali dużo. prędkość od 8 do 10 nawet chwilami, obroty do 1600 max.
Na 2 metry nie rozkładałem pługa bo 130KM zaczynało dostawać po d*pie.... tj. spadek prędkości albo wyższe obroty czyli i spalanie byłoby większe.
Wiesz co... faktycznie mało zostanie ale zawsze coś po za tym na usługi bardzo się nie nastawiam a to było akurat przez miedze i u dobrego sąsiada więc nawet ciężko odmówić bo rok był suchy i facet chciał zasiać zaraz w orane i jak najszybciej no i dokładną ilość a 60 ze starym poznaniakiem by miał ciężko raczej to dobrze wykonać.
Tworkowiak dzięki Nowego już nigdy nie kupie (chyba że wygram w totka i to kumulacje i bede chciał zrobić komuś na złość i żeby w oko kuło bo tak ludzie robią przeważnie ;p). Jak ojciec gospodarzył to kupił nowego zetora 8441. Kupa kasy (w 2008 chyba 120 brutto ale nie pamiętam dobrze) i zero wygód bo za wszystko jeszcze więcej kasy chcieli np. za klime do niego wtedy 7 tysia netto to akurat pamiętam dobrze. Po dwóch latach akumulator do wywalenia potem przecieki no i spalanie nie małe miał. W 3 obrotówce 3x40 na 70 arów po trawie kosztowało 20 litrów. Ceny nowych ciągników to jakaś masakra i na takim gospodarstwie jak moje to już wogóle brak jakiegokolwiek sensu zakupu więc popukałbym się razem z Tobą w czoło.
do 100 dużo brakowało
powiem tak.... facet chciał 69 netto..... poszła za 69 do rąsi.... rozumiecie?
7000mtg
2000 r
opony 60% zostało i nie popękane ani nic, zjechane równiutko wszystkie 4.... Michaliny firmy
wszystko sprawne
ciśnienie na silniku i pomppie trzyma i na zimnym i na ciepłym bo sprawdzałem przed zakupem
kupiłem tylko na dzień dobry nowy akumulator (500zł)
udało mi się ją tak tanio kupić bo facet wcale nie wystawił jej na alledrogo i olx tylko na jakimś małym portalu. przez 3 miechy nabiła 17 wyświetleń
trzeba było brać ode mnie powiem szczerze (nie mam powodu by ściemniać) że 630 była naprawde w lux stanie i nie miała żadnych wad. pposzła za 71 (cena wyjsciowa 75)
Tak jak ktoś napisał wszystko zależy od popytu i podaży. U mnie jest tyle kombajnów i innego sprzetu że sami dzwonią czy aby nie zasiać lub ściąć. To i ceny muszą być niskie bo jak nie to pójdę gdzie indziej. W takiej konkurencji lepiej zrobić mniej niż wcale
dzięki uziu92. Własnie o to mi chodzi i nie kumam ludzi co piszą że 180 KM na 30 ha to za dużo. jeden sezon by porobili u siebie porządnym sprzetem i juz godzili by sie nawet na wymiany oleju za 3 tysiace z filtrami. Nie oszukujmy się - wymiany oleju w takich ciagnikach w porownaniu do c360 to bardzo duży wydatek ale wygoda i wolny czas za coś. Taka prawda. Ale jak raz spróbowałem wygód i jak teraz bym miał wrócić do czasów 3512 i 360 u siebie jako główne i jedyne traktory to bardzo powaznie bym się zastanowił nad sprzedaza gospodarstwa. I wy pewnie też tak uważacie?
sebastian popieram Cie. Ja uważam też że KM zawsze będzie za mało a nigdy za dużo. Jeżeli zajdzie potrzeba i taka konieczność to i od wielkiego dzwonu podepne prase pod ten ciągnik jak oba pozostałe nawalą. KM starczy tylko z rozwagą bo prase rozerwe :-) Ale jak ten mi nawali i pod 93KM podepne ten pług co mam to zachetam ten ciągnik w momencie. Po za tym ciągnik co ma zapas mocy w pracy to i mniej spali i zdrowszy będzie. A i praca przyjemniejsza jak potrzeba chwilowo więcej mocy i po depnięciu na gaz ciągnik reaguje a nie dławi sie.
takie u nas ceny.... siew qq nowym zestawem amazone 12 redlin podsiewacz i mikro za 90 zł
siew zbóż i rzepaku max 120 zł za, kombajn w żniwa claas lexion z hederem 5 m chyba 250 zł