zależy jeszcze czy ma sklep z częściami do claasa w okolicy. u nas jeden zamienił supra na dominatora 85. użytkował 3 lata i potem wolał brac usługe. psuł się codziennie a po części trzeba było jeździć 60 km. takie dominatory w większości kwalifikują się na żyletki. ja 2 sezony dochodziłem do porozumienia z moim 98 sl. na oko wszystko było w porządku ale jak przyszło do roboty to strajkował. najgorzej dała po kieszeni wymiana hydrostatu
małopolska północno-zachodnia, wszystko poszło po 1500, na plon nie będę narzekał. pogoda była różna, w okolicy powoli zaczynają kosić, na skupie mówili, że plony od 1 do 3,5 tony na razie
Ja już drugi zbiór wywiozłem bo karencja mospilanu nie mineła a jeszcze ze 2 zbiory bede musiał zawiesc do lasu. Najgorsze to że nie dało sie nie opryskać bo czarno od zmiennika było
Wogóle wjazdów nie robili. Tylko asfalt bo na to kasa była. Za tone asfaltu na lewo powiedzieli 500 zł a za flaszke to kilka łopat. Bitwy były bo droga spartolona ale sie nie nabijesz
nam w grudniu zrobili drogę, poziom podniósł się miejscami o 80 cm, nie zrobiono wjazdów, kto chciał to ziemię woził we własnym zakresie, reszta musi nadrabiać 3 km
@damianzbr- ja szaleję? jakbyś czytał moje posty to zauważyłbyś, że koszę już rzepak bez desykacji, randapem muszę objechać tylko od drzew i odołki gdzie się poodmładzał. wczoraj kosiłem od 13 do 23:30, zostało mi 5 ha które będę kosił dziś od 16 jak przyczepy będę miał wolne a około 1,5 ha idzie do desykacji.
już pisałem @rolnikowi- jak chcesz ekologiczne, to uprawiaj i przetwarzaj we własnym gospodarstwie.