Stare powiedzenie mówi: Jak się dba tak się ma. 😀 Ogólnie skrzynia i rama wszystko w porządku, gorzej z aparatem i blachą która jest pod aparatem- farba schodziła całymi płatami. Jesteśmy zadowoleni z niego. 6t ma taką samą ramę.
U nas jest Władek od nowości, i jak zadziwiał to zawsze pozytywnie 😁
Kolego chyba źle zrozumiałeś moją wypowiedź, bo nie cofneliśmy się w gospodarce, a wręcz przeciwnie, rozwijamy się tylko że w branży mleczarskiej. Kiedyś był zbyt i dobra cena na ziemniaki to było sadzone 2-3 hektary i był kombajn, teraz tak jak wspomniałem wcześniej ziemniaki są sadzone głównie na własne potrzeby ( 5 arów) więc nie było sensu trzymać kombajnu dla godziny pracy rocznie.
Z tej strony akurat słabsza ziemia i mniej woreczków, ale górką jest glinka i więcej woreczków. Poza tym te ziemniaki są dla siebie i znajomych więc nawozu dostały tyle co od sąsiada z za miedzy przeleciało.
Być może taka technologia będzie jeszcze długo w użytku, ale dla nas to tak jakby cofnięcie w technologii bo mieliśmy kombajn Annę do ziemniaków.
Problem był z czujnikiem obrotu ramion, Na gwarancji był wymieniany silnik hydrauliczny oraz koło zębate które odpowiada za ruch ramion. Często zamiast odciąć folię to ją urywa.
A tym sezonie twister pracował bez zarzutu. W poprzednich sezonach niestety były problemy.
Ferdek spokojnie daje sobie radę ze zgrabiarką. Z delikatnym wciśnięciem pedału gazu podnosi karuzele.
Około 80tyś trzeba dać jeśli by była zamawiana w 2018 roku. Ta akurat stała na placu rok więc cena była dużo niższa. Tak, można regulować w niej szerokość pracy. :-)
Paszowóz jest z przekładnią więc jeśli jest ustawione na wolniejsze obroty to Ursus nie ma ciężko. A jeśli ustawi się na szybsze obroty to Ursus daje radę mieszać ale wykorzystuje 100 % mocy.
Głównie były problemy z czujnikiem od pozycji ramion. Zbyt dużego doświadczenia nie mam z owijarkami konkurencyjnych firm, raz miałem okazję pracować owijarką Sipmą Mają. Oprócz czasu owijania beli to innych różnic nie zauważyłem. :-)