w tamtym roku oglądałem takiego z kolegą bo szukał dla siebie, ten o którym mówie stoii Zawadzie koło Zamościa, okazało sie że stoi szczelnie okryty plandeką tirowską przez co blachy zaczeły już gnić tak śmierdziało, większość kół pasowy spawane, sieczkarnia nieorginalna , pod tylną żmijką że noga by przeszla a klijent twierdzil że kombajn prosto w pole