Witam chciałem odświeżyć temat, mianowicie kupuję kredę pylista i siałem ja lejkiem mało wydajna metoda ale te 2 tony rocznie dawałem radę. Obecnie rozglądam się nad czymś lepszym d samej kredy pylistej i zastanawiam się czy kupić konnego kosa czy może motyl ? oczywiście używane maszyny, Ma ktoś jakieś opinie czy porównanie ? koledzy wyżej dość negatywnie oceniają motyla. Może ktoś coś by więcej powiedział ?:)