Pochodziłem dziś po rzepaku i sam nie wiem co z tym chwastem zrobić.
Miejscami czysto, miejscami (głównie tam gdzie bardziej mokro) dosyć gęsto.
Zastanawiam się jak będzie przebiegać jego wegetacja kiedy on już teraz, mając od kilku do max 10cm, puszcza pędy z kwiatami.
Nawet gdybym zdecydował się pryskać to po pierwsze: pytanie czy go w ogóle weźmie w tej fazie. Po drugie na ten moment większość lisci jest uschniętych a żywo zielonych jest bardzo mało. Którędy zatem ma wchłonąć się środek. A po trzecie herbicyd wymaga temperatury.. Bądź tu teraz mądry.