no prawda jest taka że z roku na rok hodowle upadają. po 30, 50, nawet 100 szt bydla. zamiłowanie ok rozumiem ale rozpoczynać wszystko od nowa, naprawdę nie ma sensu to studnia bez dna inwestycje i zmarnowane pieniądze a przedewszystkim zdrowie. zacielanie po 3 razy bo się zacielic nie chce, ciche ruje, eksploatacja krowy przez 4-5 lat i następna to są ogromne koszty nieprzespane noce. kupisz krowe za 5 tys złamie nogę i sprzedaż za 800 zł. gospodarstwo to loteria. polecam prace na etacie a dodatkowo uprawa pola. będziesz miał krowy możesz zapomnieć o wolnym dniu.