Ja się nie dziwię, że każdy chce sprzedać, jeźdżę na giełdę i wiem jak to wygląda. Jak towar wykopany to musi być sprzedany. Tu chodzi o co innego o tej porze, za dużo tego towaru trafia na rynek i jest nie do przejedzenia. Gdyby każdy kopał ilości takie w miarę rozsądku powiedzmy do 300 worków to by tego nie było ale są tacy ( ci tzw rozwojowi ) co już po całym tirze na raz sprzedają i kto to ma zjeść, a jeszcze zagraniczne są w sprzedaży. Dzisiaj popadało, to jutro znowu na dwa ciągniki będą się ciągać, żeby tylko ukopać i znowu padaczka...