U mnie rok temu się gryzły że masakra. Dawałem tlenki magnezu, kani stop, ogony pastą taka specjalną śmierdzącą smarowaliśmy, butelki , lizawki, nawet olejem smarowaliśmy ogony i nic to nie dawalo. W końcu zmieniłem koncentrat , dawkowanie to samo i do tego obcinanie ogonków. Odpukac tfu tfu tfu ,ale od roku spokój. Co do nutreny to kiedyś stosowałem . Jeszcze był bobas prestarter i starter do 25kg, a potem konc. strong. Fajnie rosły.