Znam kilku oporowców takich podobnych jak Szymon. Ojciec cały dzień w oborze 100 lub więcej bydła. Syn jedynie w polu coś zrobi .A na stałe pracuje w firmie gdzie robią usługi rolnicze. Pieniądz z tego niezły ale ojciec się domordowuje sam . Bo syn goni za pieniądzem