Chodzi o to że wcześniej nikt nic nie kontrolował i były mega wyłudzania i to w każdym sektorze.
Wybacz, ale to trzeba być bezczelnym by remont za max 50 tyś wyceniać na 170.
Z resztą teraz mocne kontrole wszystkiego, gminy, agencja rolna, powiaty.
Szliśmy trochę po grecku ostatnie lata i darliśmy mordę jak ta Marylka "niech żyje bal "
Teraz panika i szukanie kasy, oj wielu się zdziwi.