Dlatego otwórzmy rynek pracy na pracowników ze wschodu, z Azji, Afryki i pozwólmy im pracować na ich warunkach nie ograniczając polskim kodeksem pracy czy pensją minimalną (dokładnie tak samo zrobiono z importem żywności z Ukrainy) Tak znam wiele osób pracujących za minimalną. Poza tym pensja minimalna jest podstawą od której są ustalane pozostałe wynagrodzenia. Rząd podnosi wynagrodzenia a płaci za to konsument. Ludzie zarabiają coraz więcej a na coraz mniej ich stać, a rząd zaciera ręce bo rosną mu wpływy z podatków.
Dopłaty są tak marginalne że nikt nie będzie za nimi płakał, wystarczy ludziom nie zabierać to nie będzie trzeba działań pomocowych. Kwestia rozliczania VAT nie ma nic wspólnego z gospodarką wolnorynkową tylko systemem fiskalnym. Może zlikwidujmy podatek VAT? Wystarczy zdjąć rolnikom kaganiec biurokracji, ekologii, zielonego łądu itp a zaczną taniej produkować. Jeśli komuś zależy żeby ten kaganiec był to nie sprowadzajmy taniej żywności spoza UE która została wyprodukowana bez zachowania europejskich standardów. Bo nie ma wolnego rynku jeśli nie ma na nim konkurencji na tych samych warunkach.