To życie w wiecznym odorze z sianokiszonki odcisnęło takie piętno, że ciągle piszesz o smrodzie?😗
A widzisz już nie muszę pisać do żadnej. To będą moje pierwsze świata z Dorotką
I nie ostatnie raczej nie inaczej haha
Zbyszku ja już naście dziewczyn tutaj wysadziłem bo Kalina to tylko ze mną nie gada więc jej nie liczę, ale tak gładko jak dziś poszło to się jeszcze nie zdarzyło
No nie bo ja częściej gubię niż znajduję albo mam pecha. Ostatnio w biedronce przy kasach na podłodze walało się kilka 50 i stówek. Nie widziałem komu wypadło, bo ludzie deptali i szli dalej. Pomyślałem co robić. Jak się schylę i będę zbierał to wszyscy będą patrzeć po co się schylam. No to wziąłem pozbierałem i oddałem kasjerce jakby ktoś się zgłosił. Oczywiście pełno głów nade mną i nie dało się nic schować do kieszeni. Kiedyś na dworze znalazłem piątaka to chuchłem na szczęście i do kieszeni
Ja mam perfekcyjnie dobrany kocioł por względem stałopalności. W cieplejsze dni paląc od świtu do nocy nabiję bufor do max 50 stopni i na noc starczy. Nie potrzeba nawet zaworów termostatycznych na kaloryferach hehe
Nawet jak znajdziesz i tak pozostaniesz starą panną . Nie żebym ci źle życzył, tylko obiektywnie stwierdzam
Jeśli się nie uważasz za mojego kolegę to faktycznie też nie mam
Ło kurła wysadziłem kolejną kobitkę niechcący
To zależy co chcesz uzyskać. Jeśli długą stałopalność lepiej nie przesadzać z przewymiarowaniem kotła. Duży kocioł i rzadkie rozpalanie - 1000 l to za mało. Bufory są słabo zaizolowane więc straty duże. Nagrzanie wody ponad 60 stopni też zwiększa nieadekwatnie pobór energii. Osobiście uważam, że bufor powinien tylko magazynować nadwyżki bez konieczności kiszenia opału, pełnić rolę sprzęgła chroniąc kocioł przed zagotowaniem
Wirtualnie może być jeszcze fajniej.. Żeby tylko mieć pewność z kim. Ja 4 lata podkochiwałem się w Kalinie, żeby na końcu się dowiedzieć, że to nie ona
Dobrze, że nie znam angielskiego bo bym jeszcze do niej napisał