Skocz do zawartości

ŻakowskiSławomir

Members
  • Postów

    3301
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez ŻakowskiSławomir

  1. @kibix pytanie co nazywamy kryzysem, nawet przy obecnej cenie mleka nie dokłada się do interesu, po prostu zostaje mniej. Jak rolnicy którzy zajmowali się trzodą mówili wprost o kryzysie to wszyscy się śmiali i mówili ,, jak się nie opłaca to zlikwiduj,. W ten sposób zniknęło ok.60% małych producentów trzody i ok.40 % całej produkcji. Dzisiaj wielki płacz w temacie krów mlecznych, może trzeba powiedzieć tym ludziom to samo co mówiło się producentom trzody,, jak się nie opłaca to zlikwiduj,,.
  2. A ty dalej nic nie rozumiesz , po raz 3 porównujesz totalnie losowe argumenty zamiast odpowiedzieć na pytanie. Jeżeli to ile osób zginęło przy produkcji trzody i bydła jest wyznacznikiem pracy którą trzeba włożyć w tę hodowlę to nie bardzo mamy o czym rozmawiać. oczywiście, biedni producenci mleka i hodowcy opasów trudzą się tą niewolniczą pracą za marne grosze. Nie mają z tego nic, niejednokrotnie dokładają do interesu by ludzie mieli w markecie na półce świeże wyroby mleczne.
  3. co ma waga zwierzęcia do tego?. Porównujesz np. 150 szt opasów do 800 szt tucznika? Paszę też musisz przygotować, jak paszociągi staną to naginać ręcznie, wodę też trzeba na bieżąco odmrażać. Jeżeli trzoda jest na rusztach to z gnojowicą też zabawy co nie miara. Nie wiem co to w ogóle za porównanie. Tak jakby przy trzodzie nie było pracy.
  4. a co ty myślisz że przy świniach to się leży i liczy gotówkę? Sprzęt nie zawodzi? Woda nie zamarza?
  5. 🤦‍♂️ ja cały czas mówię o warunkach beztlenowych i mrozach w połączeniu z wodą. Ty z kolei cały czas o grzebaniu w polu. Nie interesuje mnie obecnie wjazd w pole bo nie wiadomo jak przezimowały rośliny. Jak będę wiedział że wszystko jest ok wtedy zastosuje nawóz, na ten moment łódką było by ciężko. Mi chodziło o wodę która w połączeniu z mrozem dusi rośliny i robi większe szkody niż sam mróz. Jeżeli uważasz że nie jest za mokro i to tylko fanaberię, zapraszam na lustrację.
  6. Wielkopolska. Ostatnie 3 lata to jest dosłownie jezioro. Z każdym rokiem coraz więcej wody, w zeszłym roku i dwa lata temu problem był nawet w żniwa, o kukurydzy i burakach nie wspomnę.
  7. No to miałeś śnieg. U mnie przy -19 nie byłoby po co na pole jechać. Woda w dołkach? U mnie na dołkach pole już jest gołe, woda stoi nawet na równym terenie. Widzę że nie rozumiesz różnicy, tutaj nie chodzi o wjazd w lutym tylko ilość wody która obecnie czyści pola w połączeniu z mrozem. U mnie nie ma zimy, jest bagno w połączeniu z wiatrem i temperaturami -5.
  8. w niektórych miejscach narzekanie na ilość wody jest uzasadnione. Większość płakała nad tym ile jest śniegu, lub ile stopni było na minusie. U mnie praktycznie wcale śniegu nie było, dwa razy spadło ładne kilka mm deszczu. Temperatury przekraczające -16 ,dodatkowo wiatr. Obecnie 75% upraw wygląda bardzo słabo, albo oberwały mrozem albo stoją pod wodą. Na praktycznie każdym polu stoi woda, nikt w okolicy z niczym jeszcze nie wyjechał i do początku marca się to nie zmieni. To że u ciebie jest dobra sytuacja z wodą nie oznacza że ktoś inny nie ma jej za dużo.
  9. U mnie jest tak mokro że nawóz to można podać płynąć łódką. Parę dni na plusie, wszystko puściło i na prawie każdym polu stoi woda. Przy obecnych prognozach do początku marca nie ma potrzeby się szykować.
  10. nie mówię że nie masz racji bo u mnie nie brakuje takich osób w najbliższej okolicy. Z tym że u mnie wygląda to tak że płacą kary i są tego świadomi, ale towaru jest tyle że nie ma możliwości przechowania tego przez tak długi okres czasu. Więc wolą zapłacić i wozić niż przepompowywać to samo a końcowo i tak się nie zmieści. Podobnie z obornikiem i pofermentem . Chociaż to ostatnie można legalnie wozić. Więc może być tak że legalnie wywożą poferment a nie gnojowicę. Tak czy inaczej, przyjmując że wywożą gnojowicę to robią to niezgodnie z prawem. Pobieranie dopłat a łamanie przepisów to dwie odmienne kwestie i chodzi tutaj o śor oraz zasady nawożenia. To że nie pobiera dopłat nie zwalnia go z przepisów stosowania jednego i drugiego, więc będzie miał tak samo ciężko się z tego wywinąć jeżeli znajdzie się jakaś miła osoba i zadzwoni pod odpowiedni numer. Nie mi oceniać czy instytucje tego nie widzą, czy w tych instytucjach jest ktoś kto sprawia że nie chcą widzieć.
  11. @Tomek90 chyba myśli że jak ktoś nie pobiera dopłat to może robić co chce i kiedy chce 😂 Przepisy obowiązują wszystkich niezależnie od dopłat. To że gnojowicę rozlewają kiedy im pasuje a nie kiedy pozwala termin to proszenie się o kłopoty. Jak będzie w połowie stycznia lał gnojowicę i ktoś to zgłosi to instytucji nie będzie obchodzić czy dopłaty pobiera czy nie.
  12. ty tak poważnie? Zdajesz sobie sprawę że nie pobieranie dopłat nie oznacza braku kontroli? Jedno ma niewiele wspólnego z drugim, nawet jeżeli nie pobierasz ani złotówki z dopłat to możesz mieć kontrolę jak każdy inny rolnik.
  13. jęczmień 40-50 %, pszenżyto 30-40%, pszenica 20-30%.
  14. Całe te przepisy to jest śmiech na sali, nie chodzi o kupno środków przez osoby które nie posiadają szkoleń, bo również jestem przeciwnikiem takiego zachowania. Ale kontrolowanie czy przypadkiem parę ml środka nie zostało albo dokładne sprawdzanie jaki środek w jakiej uprawie został użyty pod względem etykiety, nie ważne że w większości substancja czynna się powtórzy. Nie ma uprawy w etykiecie? nie można go zastosować pomimo tego że substancja czynna wychodzi dużo taniej niż w innym oprysku dedykowanym do tej uprawy. Niesamowicie zabawne a jednocześnie przykre jest to że takie i inne przepisy wprowadzane są przed wprowadzeniem do obrotu towaru z krajów mercosur. Ja muszę sprawdzić czy akurat ten środek muszę kupić na tę uprawę czy przepłacić za droższy który ma tę uprawę w etykiecie, ale zepsute, czarne i śmierdzące zboże jechało wagonami od naszych sąsiadów. Dla normalnego człowieka to co wyprawia się w tym kraju jest nie do zrozumienia. Większość osób i tak zaopatrzy się na sezon lub dwa do przodu, a niektórzy nie będą odnotowywać wszystkich zabiegów w ewidencji lub wpiszą że zastosowali tylko jakiś środek do dokarmiania dolistnego.
  15. po ile udało ci się kupić? Jak to wychodzi w opasie?
  16. A jeżeli używam do orki tych mniejszych pól pługa zagonowego w połączeniu z mniejszym ciągnikiem? Czy orkę można wykonywać tylko największym koniem pociągowym z pługiem obrotowym? Czy coś mi za to grozi? Od dzisiaj nawet ogródek będzie trzeba orać obrotowym, nie można ryzykować 😁
  17. tutaj to ja się z tobą nie zgodzę , a dokładniej z drugim argumentem. Nie powinno się do nikogo porównywać. Nie wiem komu daje satysfakcje że ma lepsze zboże niż sąsiad czy jakakolwiek inna osoba. Mnie interesuje plon z mojego pola. Jeżeli ktoś żyje porównywaniem się do innych i daje mu to frajdę to współczuję. Co do odmiennego zdania to chyba normalne że nikt w nic tutaj nie wierzy skoro bardzo dużo osób opowiada bajki. Zimą za zimno, wiosną za mokro, w czerwcu za sucho a końcowo post napisany pod koniec lipca w którym ta sama osoba piszę o 8 tonach. Zdarzały się takie osoby które dopisywały że gdyby nie ,,ciężkie,, warunki to byłoby 10t. To forum już dawno przestało pomagać, a zaczęło porównywać. Została grupa osób które warto o coś zapytać i odpowiedzi udzielą, reszta to trolle które nie mają co robić z wolnym czasem i siedzą na forum drukując cały dzień. Jak nie wiesz kogo unikać to wchodzisz w temat o pogodzie czy polityce, czytasz losowe 5 stron i wiesz kto wymaga specjalistycznej opieki[najlepiej na oddziale zamkniętym]. Dobrze że jest jeszcze grupa osób z która można podyskutować o mechanizacji i produkcji roślinnej.
  18. Siedem postów w temacie ale żaden z nich nie jest pomocny. Dodatkowo żaden z nich nawet nie dotyczy tematu. Nic nowego😂
  19. To fakt, u mnie znowu faza rozwojowa jest tragiczna na takie temperatury. Podejrzewam że i tak go zostawię, nawet jakby miało ulecieć te 1,5 tony. 3 lata pod rząd była kukurydza, zboża na ten moment nie widzę sensu siać, a cokolwiek by chciał zasiać to pewnie konieczna będzie orka po tej doglebówce. Stosujecie jakieś cuda typu asahi na słabych/bardzo słabych plantacjach? Lub jakieś aminokwasy? Powierzchnia do przyjęcia oprysku trochę mała, ale zawsze coś wchłonie🤔
  20. Dokładnie, przy jakiejkolwiek okrywie śnieżnej nie ma co panikować. U mnie mrozy w których temperatura łapie 2 z przodu a śniegu ani centymetra. Na pewne rzeczy nie mamy wpływu.
  21. na ile pług rozstawiony i ile koni przy nim pracuje?
  22. Po pierwsze brakiem wiedzy wykazujesz się tu ty. Nie rozmawiamy o szerokości tylko długości. Mówisz o zagonowym w przypadku szerokiego pola jak rozmowa była odnośnie długości gdzie nie trzeba się ciągle obracać. Tak samo z poprzeczniakami, na kawałkach mniejszych zawsze i tak orze się praktycznie w zagon bo nie ma sensu obracania się (często nawet nie ma gdzie). Ty weryfikujesz pojęcie o gospodarce nie mając pojęcia o czytaniu ze zrozumieniem. Pracuje jedną i drugą maszyna więc mnie uczyć nie trzeba. Wychodzi na to że @Pigmei też jest kiepskim gospodarzem bo stwierdził że na takich polach obrotówka robi za zagon. Widocznie mało kto się zna na orce jak pan znawca @hubertuss Polecam lekturę pojęć,, długie,, krótkie,, ,,szerokie,, wąskie,,. Ewentualne czytanie ze zrozumieniem jak już masz chęć się doczepić Ja akurat miałem ten komfort że dokupiłem obrotowy do zagona więc problemu nie ma. To nie opryskiwacz że Coś muszę się uszkodzić jak będzie stał, zakonserwowany i sobie stoi. Co do drugiej części to można powiedzieć że w końcu jest na dobrej drodze. Ale ja bym zaczął jeszcze od ogarnięcia papierów i hydrauliki w 6. Tanie to nie będzie, ale jakby nie patrzeć to legalnie się poruszać po drogach nie można. Tymbardziej że z tego co pamiętam to 6 i jeszcze jeden ciągnik nie mają:/
  23. jakby nie patrzeć i się nie nabijać to raczej on jest wygranym. Mieszka w całkowicie innym miejscu niż gospodarstwo a bydło ma ogarnięte. Zakup nowego fendta na tak małą powierzchnię gospodarstwa, mnóstwo maszyn na programy, w tym silosy czy siewnik. Co miesiąc ma pensje, więc źródło dochodu jest. Sprzęty kilkukrotnie przeinwestowane bo opryskiwacz dłużej czyści po zabiegach niż faktycznie pryska, podobnie rozsiewacz. Ale to on bawi się w rolnika i to takimi sprzętami jak niektórzy w farmingu. Wiadomo że każdy ma swoje zdanie na ten temat, ale uważam że część osób po prostu boli fakt że oni na dużo większej powierzchni pracują dużo gorszym sprzętem. I pomimo tego że niektórzy przewidywali szybko upadek i konfiskatę przez komornika to gospodarstwo jakoś się kręci z nowymi nabytkami co roku😉
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v