Skocz do zawartości

many13

Members
  • Postów

    162
  • Dołączył

  • Ostatnia wizyta

Treść opublikowana przez many13

  1. Cenzura jak się patrzy i zamordyzm - jak za czasów sanacji. Prezydent KAŻE POLAKOM WAŻYĆ SŁOWA WS. WOŁYNIA Serio? Ks. Isakowicz-Zalewski nie zostawia suchej nitki na pseudopatriotach z PiSu za ich zaniedbania w sprawie pamięci o Wołyniu: To nie jest właściwe! Rodziny upominają się o POCHÓWEK OFIAR, a my jesteśmy pouczani, że MAMY SIEDZIEĆ CICHO Nie dziwi więc, że nie został dopuszczony przez PiSowców do głosu - człowiek niebezpieczny! Pierwszy raz REPREZENTANTOWI RODZIN nie pozwolono zabrać głosu. Rozumiecie, jakiego kalibru to jest skandal? .......................STOP pluciu na ofiary Wołynia. Do Polski po 500+ i z powrotem na Ukrainę - Polskę na to stać. Niestety wielu Ukraińców wykorzystuję polską pomoc i naiwność PiSu. Wielu z nich otrzymuje polskie świadczenia socjalne takie jak ,,500+"; ,,300+"; „Dobry start” i „Rodzinny kapitał opiekuńczy”. Oznacza to milionowe nakłady naszego państwa!
  2. To nie jest moja poszlaka ale oficjalnie udowodniona pierwsza jej część - na drugą część mojej tezy poczekamy do końca roku jak putinek w ramach specjalnej akcji oczyszczania upadliny z fekali imperialistycznych udowodni co zamierzał. Zdziwisz się, że będzie to nagłośnione przez imperialistycznych pachołków zachodniej Jewropy. Już teraz mamy dowody na przemysłowym handlu dziećmi z upadliny za wielką woidę o chemicznych laboratoriach nie wspomnę. Jeżeli tak stawiasz zagadnienie postaram się tezę poprzeć oficjalnymi dowodami - niestety na razie z przekazu dziennikarskiego.
  3. Brawo - mam jasność. W podobnym stylu głosili kazania upadlińskie batiuszki tylko, że ONY oddzielali " konkol od pszenicy" poświęcając wszelaką broń do Lachów ryzania.
  4. Moja aktywność jest odzwierciedleniem tych którzy nie dają się zindoktrynować dyrektywom pejsatego nierządu na Nowogrodzkiej. Nie daliśmy się szczypnąć wiedząc, ze to jest eksperyment medyczny. Aktualne żródła potwierdzają moją tezę. Mimo, że ubezpieczony na wypadek UTRATY ZDROWIA a szczypnięty kuriozalnie nie masz prawa do odszkodowania finansowego. Podobna sytuacja narzucona przez syjonistyczny system na upadlinie. Okaże się lada dzionek, że to nie wojenka o wolność i demokrację mieszkańców ukrainy a konflikt o zabezpieczenie na tym terenie imperialistycznych interesów. Ukraina drenowana od dłuższego już czasu przez otoczenie nijakiego BIDETA jest teraz ratowana przez europejskich pachołków jak zwykle w imię tz. demokracji. Kto tego nie zauważa to pozostaje mu tylko los zaryzanych na Wołyniu.
  5. Co knuje chazarski nierząd na Nowogrodzkiej w obliczu bezczelnych poczynań strony upadlińskiej? Czy tajnowojenna rywalizacja yankesów z ruskimi musi drenować nie tylko naszą gospodarkę? „Bohaterem” nowej edycji znaczków i okolicznościowych kartek na Ukrainie – tydzień przed polskim Narodowym Dniem Pamięci Ofiar Ludobójstwa 11 lipca – został nikt inny, jak Roman Szuchewycz, dowódca UPA, hitlerowski kolaborant i wreszcie jeden z niechlubnych ojców wołyńskiej zbrodni! Ta inicjatywa, zakrawająca na prowokację polityczną, podobnie jak ostatnie wypowiedzi ukraińskiego ambasadora godzi w rozwój dobrych stosunków polsko-ukraińskich. Polski rząd jak zwykle nie reaguje, podporządkowany żenującej autocenzurze, zabraniającej domagać się od Ukrainy czegokolwiek, z poszanowaniem dla prawdy historycznej włącznie. Przypominamy polskiemu rządowi, że na fundamencie fałszu i kuriozalnych ustępstw nie da się zbudować żadnych partnerskich relacji na arenie międzynarodowej! Dlaczego jest operacja specjalna na Ukrainie? https://www.facebook.com/groups/389339376303372/posts/532611551976153/?__
  6. Wymaga czytania z zrozumieniem a sam ma problemy - dziwny kolo.
  7. Nie będzie POJEDNANIA z Ukrainą, jeśli nie ZAKAŻĄ czczenia Bandery i UPA! 11.07.2022 prez. Duda i premier Morawiecki upamiętnili ofiary Wołynia, ale nie było tam przedstawicieli Ukrainy, kraju, któremu Polska tyle ostatnio pomogła, aż rujnuje sobie swój budżet na tę pomoc. Z jakiej racji rujnujemy się na pomoc krajowi, którego nie stać na zwykłe przepraszam! Nawet Rosjanie przeprosili nas za Katyń, jest tam pomnik, były uroczystości państwowe. A nasi przyjaciele Upadlińce nie pozwolili dotąd ekshumować ofiar Wołynia. To na Upadlinie kwitnie nacjonalizm, od 3 lat zabroniony jest język rosyjski i gnębieni są rosyjsko-języczni obywatele. Większość osób na Upadlinie mówi po rosyjsku. O tym się milczy, Starsi ludzie nie nauczą się nowego języka. Jak Upadlińce z Banderą chce wejść do UE? W demokracji szanuje się mniejszości narodowe.
  8. jacus wiem, że jesteś rolnikiem i to doceniam ale jesteś mentalnym ZEREM i musisz to sobie uzmysłowić inaczej będziesz skazany na ostracyzm czy to społeczny czy wśród ludzi walczących o tożsamość narodową nas Polaków.
  9. HISTORYCZNE PRZEMÓWIENIE WOJCIECHA OLSZAŃSKIEGO RZESZÓW 10.07.2022
  10. https://fb.watch/eebGwyTo71/ HISTORYCZNE PRZEMÓWIENIE WOJCIECHA OLSZAŃSKIEGO RZESZÓW 10.07.2022
  11. https://www.facebook.com/groups/736046746437432/posts/8887869111255114/?__ 11 lipca 1943 rok... Szaleńcza rzeź nabierała rozpędu... W lipcu 1943 r. zbrodnie ukraińskich szowinistów na Polakach na Wołyniu osiągnęły apogeum. W ciągu kilku tygodni wymordowano prawie 20 tys. osób. Zbrodnie o niesłychanym okrucieństwie nigdy nie zostały rozliczone, a ich sprawcy pozostali bezkarni. W nocy z 10 na 11 lipca 1943 roku trzej młodzi mężczyźni, pobici i okrwawieni, zostali przywiązani do koni za ręce i nogi. Ktoś krzyknął „wio”, albo „hej”, albo tylko strzelił batem. Konie ruszyły gwałtownie z miejsca. Wszystko trwało zaledwie kilka minut. Jednym z tych przywiązanych był ZYGMUNT RUMEL - polski poeta i żołnierz... Tę scenę mogliśmy obejrzeć w filmie "Wołyń" Smarzowskiego. Zygmunt Jan Rumel to żołnierz nieznany i poeta nieznany. Czas go wymienić w apelu poległych!
  12. Prawda jest brutalna i boli. Na tym etapie przeprosiny nic nie znaczą. Na pohybel. 12 lipca 1943 r. w kol. Maria Wola pow. Włodzimierz Wołyński, Ukraińcy należący do UPA oraz okoliczni chłopi ukraińscy dokonali rzezi 258 Polaków. 30 osób żywych wrzucili do studni i przywalili kamieniami, 13 powiązanych mężczyzn spalili żywcem w stodole, uciekających wyłapywali jeżdżąc na koniach, torturowali, okaleczali i zabijali. Głównymi narzędziami mordu były siekiery, noże, widły, drągi itp. Gwałty, pisk torturowanych dzieci, krzyk matek i ojców okaleczanych i zabijanych niósł się daleko od wsi. Wyłapane w zbożu 18-cioro dzieci w wieku 3 - 12 lat, w tym synów Reginy Futyma: 5-letniego Zbigniewa i 3-letniego Ryszarda, ukraińscy siepacze załadowali na wóz drabiniasty i wywieźli do ukraińskiej wsi Czestny Krest, gdzie pomordowali ich przebijając widłami i rąbiąc siekierami. Zagrody ograbili i spalili. Fragment wspomnień Wiktora Korniaka, syna Józefa i Anieli z d. Wasiewicz, mieszkańca kolonii Marii Wola gmina Mikulicze powiat Włodzimierz Wołyński, spisanych w 2007 r.: "Gdzieś w oddali dały się słyszeć pojedyncze wystrzały. I nagle na podwórze wbiegła wujenka Wasilewiczowa z krzykiem, że wieś się pali. Wybiegliśmy z ojcem na podwórze i zobaczyliśmy, że na chutorach sieleckich pali się jedyny Polski dom Kozłowskich, a w naszej kolonii dom Mikołaja Turewicza. Nie mieliśmy najmniejszego pojęcia o tym, że jednocześnie mordują ludzi. O tych zbiorowych mordach nic nie słyszeliśmy, bo możliwość poruszania się była ograniczona do swojej wsi. Sąsiedzi Ukraińcy byli tak nastawieni, że jeżeli ktoś z Polaków wyszedł gdzieś poza wieś, to musieli meldować i w nocy też był zabrany i ginął. Z myślą, że tylko pożary postanowiliśmy ratować coś z dobytku. Tak więc krowy i konie były w polu na pastwisku – pasła je siostra Józia. Mama z Polą wynosiły z mieszkania co się dało, natomiast my z tatem poszliśmy do stodoły, żeby wyciągnąć młocarnię, wialnię, silnik spalinowy i sieczkarnię. Kiedy została do wyniesienia tylko sieczkarnia tato wyszedł ze stodoły przynieść drążek do podłożenia pod sieczkarnię, żeby łatwiej ją przenieść. I w tym momencie podjechała furmanka, a na niej furman i trzech uzbrojonych banderowców. Zobaczyli ojca, zeskoczyli z wozu i zawołali go do siebie jednocześnie repetując karabiny. Tato ruszył w ich stronę, ale po przejściu może dwóch kroków odwrócił się i szeptem powiedział do mnie: - Uciekaj. Ja cały czas nie pokazywałem się ze stodoły, a odległość od stodoły do drogi wynosiła może 10 – 15 metrów, bo stodoła była po drugiej stronie drogi w sośninie. Więc tato poszedł naprzód, a ci trzej za nim na podwórze. Co dalej się działo nie widziałem, bo tych dwóch i tato byli za mieszkaniem. Słyszałem tylko strzały i widziałem, jak jeden z nich strzelał z zapalających kul w strzechę domu, który po chwili zaczął się palić. Płonęły też pozostałe zabudowania. Obserwowałem to wszystko ze stodoły, ale gdy zaczęło się palić na dobre uciekłem ze stodoły w obawie, że mogą tu zaraz przyjść. Ze stodoły obiegłem poza zabudowaniami sąsiada Zwiernika i wbiegłem w innym miejscu do sośniny, przeskoczyłem przez drogę i znalazłem się w naszym zbożu, a był to spory zagon pszenicy. Skierowałem się w stronę małej dolinki z myślą, że tam będzie bezpieczniej. W tej dolince schroniła się też siostra Janina z Danusią. Siedziała na ziemi i zobaczyłem ją dopiero z odległości trzech kroków, aż się przestraszyłem. Powiedziała mi, że jak zobaczyła, że pali się od strony Sielca wzięła Danusię i ścieżką szła do nas. Dopiero w połowie drogi spojrzała i zobaczyła, że palą się nasze budynki, wtedy zawróciła i nie poszła z powrotem, tylko schroniła się w zbożu. Nie wiadomo było, co z siostra Józią, która w polu pasła krowy. Trochę chyłkiem, trochę, gdzie było gołe pole czołgając się dotarłem do niej. Siedziała przestraszona i zapłakana. Powiedziałem, żeby nie ruszała się z miejsca, że ja wrócę tu z siostrą Janiną. Po niedługim czasie przyszliśmy i już byliśmy razem, ale nie wiadomo było, co z rodzicami i siostra Polą, więc siostry zostały, a ja postanowiłem pójść na zwiady. I tak zbożami, a potem przez ogród czołgając się zbliżyłem się do pogorzeliska. Widok był straszny – budynki popalone, nie ma żadnej osłony, widać daleko. Sytuacja nie do zniesienia, jednym słowem zgroza. Zacząłem przybliżać się coraz bardziej nawołując rodziców, ale ani znaku życia. Kiedy byłem całkiem blisko zobaczyłem koło pogorzeliska coś czerwonego na ziemi. Wtedy podbiegłem i rzeczywiście była to czerwona bluzka siostry Poli. Siostra leżała martwa na ziemi, a tuż koło niej oboje rodzice. Wszyscy troje zginęli od kuli. Na ten widok zmartwiałem, zdrętwiałem, nie mogłem nawet zapłakać. Tak odrętwiały stałem jakiś czas, a potem strach wziął górę i uciekłem w pole do czekających sióstr. Kiedy powiedziałem im co się stało podniósł się wielki lament, ale już zbliżał się wieczór, więc ulokowaliśmy się na noc w życie. Dom siostry Janiny nie był jeszcze spalony, ale niebezpiecznie było tam się zbliżać w obawie przed zasadzką. Noc przesiedzieliśmy w życie, a raniutko ledwie się rozwidniało poszliśmy zobaczyć naszych drogich pomordowanych. Leżeli jak poprzednio. Pomodliliśmy się krótko i uciekliśmy z powrotem w zboże. Kłopot był z maleńką Danusią, bo nie było jak przegotować mleka, więc korzystając z tego, że krowy były w polu doiliśmy je i dziecko piło surowe mleko. Z piersi też nie mogło wyssać, bo mama nic nie jadła. Przed południem poszedłem do sąsiada Wasyla Hnatiuka z prośbą, żeby pochował rodziców i siostrę. Jego żona powiedziała mi, że za Bugiem Polacy mordują Ukraińców, więc oni mszczą się na Polakach, ale to była nieprawda. On niby poszedł do drugiego sąsiada, żeby mu pomógł, ale czekałem z godzinę i pomyślałem, żeby on czasem nie sprowadził banderowców, więc uszedłem z powrotem w zboże. Jednak ten sąsiad pochówku nie dokonał. Dopiero po kilku dniach rodziców pochował na miejscu drugi sąsiad z Czestnego Krestu Andrzej Nowosad z synem Wiktorem. My nadal siedzieliśmy w zbożu i od czasu do czasu podchodziłem w pobliże pogorzeliska, bo mieliśmy nadzieję, że wrócą brat Mieczysław i mąż Janiny – Antoni Jakubowski, którzy w dniu 12 lipca też byli na łące, tylko w innym miejscu. Niestety, nie doczekaliśmy ich, ani w dniu następnym, ani nigdy. Jak się później dowiedzieliśmy zostali zatrzymani na drodze, zamordowani i spaleni w stodole. W oczekiwaniu przesiedzieliśmy tak następną noc i dzień i trzeba było na trzecią noc też pozostać w zbożu. W nocy zaczął padać ulewny deszcz tak, że przemokliśmy do suchej nitki. Ale najgorzej było z Danusią, bo po surowym mleku miała rozstrój żołądka, a przy tym ten deszcz tak, że nie było suchej pieluszki, a więc i mokro i zimno. Gdy tylko zrobiło się szaro postanowiliśmy ratować się. /.../ I tak zakończyła się nasza bytność w Marii Woli. Straciliśmy co najdroższe – naszych rodziców, brata i siostrę, a Janina straciła męża. Straciliśmy dach nad głową, dorobek życia rodziców i po troszę nas – dzieci. Uciekliśmy tak, jak staliśmy i w tym co mieliśmy na grzbiecie - lichych codziennych ubraniach szczęśliwi, że unosimy życie, niepewni jutra, zdani na łaskę dobrych ludzi i stając przed wielką niewiadomą, co dalej. Straciliśmy dosłownie wszystko począwszy od chusteczki do nosa, poprzez bieliznę, pościel, ubrania i obuwie letnie i zimowe, naczynia, sprzęt domowy, meble, nakrycia stołowe i wszystko od najmniejszej rzeczy do zabudowań".
  13. W rocznicę Zbrodni Wołyńskiej mieszkańcy Irkucka przypomnieli Polakom o zdradzie przez polityków pamięci poległych. Naprzeciwko gmachu polskiego konsulatu w Irkucku pojawiła się furgonetka, na której tablicy wybito „pocztówkę”. Przedstawia „sojuszników” – prezydenta Ukrainy Zełenskiego i nijakiego Dudę, a między nimi – pomnik poległych na Wołyniu z rąk ukraińskich nacjonalistów w latach 1943-1944 oraz podpis w języku polskim, powielony w języku rosyjskim: „Jeśli Zapominam o nich, Ty Boże w niebie zapomnij o mnie."
  14. 11. lipca 2022 r. w rocznicę 'krwawej niedzieli' ulicami Warszawy przeszedł Marsz Wołyński, upamiętniający Polaków bestialsko pomordowanych przez bandy OUN-UPA na Wołyniu w 1943 r. Po dotarciu do wmurowanej pamiątkowej tablicy na gmachu Domu Polonii, ku czci pomordowanych na ziemi wołyńskiej, lwowskiej, podolskiej i pokuckiej za to, że byli Polakami, zebrani uroczyście odśpiewali hymn narodowy, odmówili modlitwę za wszystkich pomordowanych. W trakcie przemówień organizatorów, podejrzany osobnik, sprawiający wrażenie będącego pod wpływem środków odurzających, położył niesiony wysoko niewybuch. Ku ogólnemu zdezorientowaniu oraz próbie odejścia podejrzanego prowokatora, nasz kol. Arek Łukasiewicz obezwładnił zamachowca oddając go w ręce policji. Była to, niestety, skuteczna próba zakłócenia przebiegu uroczystości końcowych.
  15. Wołyń - historia prawdziwa która przy indoktrynacji pisowskiej może ulec zapomnieniu. Roman Suchewycz - banderowiec na niemieckim etacie mw stopniu kapitana w Batalionie Nachtigall ( – niemiecki batalion złożony z Ukraińców, działający w roku 1941, w czasie II wojny światowej ). Oficjalna nazwa niemiecka: Sondergruppe Nachtigall. Dzisiaj bataliony Azovców wzorują się na tym hitlerowskim. Dowódca pułku Andrij Biłecki w wywiadzie dla portalu Liga.net podkreślił, na marginesie różnych reportaży zachodnich mediów, iż symbol formacji nie ma nic wspólnego z nazizmem, symbolizuje litery hasła „Idea Nacji”, a on sam nie zamierza w szaleństwie politycznej poprawności za niego przepraszać. Według jego szacunków w jednostce 3/4 żołnierzy to aktywni nacjonaliści, reszta to uczestnicy Majdanu, ultrasi, zwykli patrioci. Jak informuje dalej, wśród zagranicznych ochotników, stanowiących według niego elitę i walczących w imię europejskiej idei, są Rosjanie (walczący dodatkowo z reżimem Putina), Białorusini, Brytyjczycy, Włosi, Szwedzi, Grecy, Chorwaci i Polacy. 70% żołnierzy ma wyższe wykształcenie.
  16. Moim marzeniem było na jemeryturce przejechać się Koleją Transsyberyjską z Moskwy do Murmańska najlepiej na Kamczatkę. Jak pisdziory będą tak inwestowali w upadlinę to podejrzewam , że putinek zasponsoruje mi taką przygodę w wagonie towarowym bez biletu powrotnego - czeka nas niepewna przyszłość dopóki falanga żydowska przy władzy na Nowogrodzkiej. Rudy ratuj a będę odmawiał zdrowaśki za twojego dziadka z Wermachtu. Dzieje się - idzie nowe - Iran wesprze Rosję w działaniach wojennych na Ukrainie, dostarczając jej znaczną liczbę dronów, w tym także uzbrojonych - powiedział w poniedziałek doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan. 11 lipca 1943 roku, gdy Polacy tłumnie zgromadzili się w kościołach, ich ukraińscy sąsiedzi dokonali skoordynowanego napadu na ponad 100 polskich miejscowości celem „oczyszczenia” ich z wszystkich polskich obywateli. Nasi rodacy byli mordowani w bestialski sposób z użyciem narzędzi rolniczych czy karabinów maszynowych. Zwyrodnialcy starali się przed uśmierceniem ofiar zadać im okrutne, wymyślne tortury, których długie listy możemy odnaleźć w internecie. Kości polskich dzieci, kobiet, starców, mężczyzn do dnia dzisiejszego leżą bezimiennie w dołach śmierci na terenie obecnej Ukrainy, a my, ich potomkowie i rodacy, nie możemy urządzić im katolickich pochówków, ponieważ rząd ukraiński nieustannie blokuje ekshumację naszych pomordowanych. Ukraina nigdy oficjalnie nie potępiła zbrodniarzy, a odmawiając nam ciągle prawa do pogrzebania ofiar, Ukraińcy jednocześnie stawiają pomniki Bandery i Szuchewycza, bezpośrednio odpowiedzialnych za dziesiątki tysięcy makabrycznych mordów na Polakach. Gloryfikacja zbrodniarzy jest haniebną obrazą pamięci pomordowanych. Rzeź wołyńska to zbrodnia przeciw ludzkości, której w żaden sposób nie można usprawiedliwiać. Ludobójstwo nigdy nie ulega przedawnieniu. Nie ma lepszych czy gorszych czasów na upominanie się o prawdę oraz o oddanie szczątków ofiar ich rodzinom i potomkom. Tym bardziej teraz, gdy Polacy ofiarnie niosą pomoc Ukrainie w pożodze wojennej, mamy prawo oczekiwać, że strona przyjmująca tę pomoc okaże minimum dobrej woli i wdzięczności. Umożliwienie odszukania, ekshumacji i pochówku ofiar banderowców byłoby tym minimum, o które jako naród ubiegamy się bezskutecznie już trzy dekady.
  17. Do mnie czy koło mnie. Nazywają mnie znajomi i kumple Many już od czasów szkoły średniej bo w owych czasach każdy miał krzywkę - co wy z tym Mańkiem to przezwisko nadała mi galicyjska onuca. Nie zgadzam się a więc protestuję. Za zagładę naszych rodaków po zdradzieckiej komitywie Stalina z wąsatym Adolkiem po 17 wrześniu 1939 roku nie obwiniam ruskich ludzi bo mam świadomość, że ówczesna ich wierchuszka była inspirowana, całkowicie indoktrywana przez mojrzeszowych tz. żydowską sektę na czele z Berią. To im zależało i robią to po dzień dzisiejszy na eutanazji narodu polskiego. To ONY w mundurkach NKWD i Śmierszy eliminowali naszą inteligencję i żołnierzy wyklętych. Nic jeszcze nie wiemy o Zagładzie Augustowskiej gdzie brak jest śladów zamordowania ok. 2000 Polaków walczących w konspiracji o wolność niepodległej Rzeczypospolitej. To robota tych co ubezpieczali przyjazd swoich rodaków na czołgach Wandy Wasilewskiej. W przypadku upadlińców nawet dla mnie zajmującego się historią li tylko hobbystycznie jest jasność anielska. Przecież sami się szczycą ile to ONY Lachów do piachu zakopali okaleczonych siekierami. Capito?
  18. Na reście € idzie w górę 4,82 - Zainwestowałem pół roku wcześniej i widzę, że wspina się nieśmiało. U mnie kantory są pozamykane co mnie dziwi. Jaka sytuacja w tym temacie w waszych okolicach?
  19. Jeżeli nie masz cierpliwości to trzeba się dopytać. Też składałem w ubiegłym roku wniosek z początkiem roku a pismo z wytycznymi co należy w jeszcze uzupełnić w lipcu.
  20. Jednak nie słyszałem, żeby ten najemnik syjonistów w randze prezydenta przeprosił nas Polaków za Wołyńskie ludobójstwo. Ludobójstwo Wołyńskie, które osiągnęło apogeum w 1943 roku, było czystkami etnicznymi Polaków barbarzyńsko dokonanymi przez ukraińskich nacjonalistów Setki tysięcy kobiet, mężczyzn i dzieci poćwiartowały żywcem i spalone za sam fakt bycia Polakami i katolikami. Nigdy nie rozpoznano. Polskie rodziny ukrywające się przed banderowcami po lasach.
  21. jACUS MUSISZ MNIE ZAPOZNAĆ Z wÓJTOWĄ - MAM DLA NIEJ KILKA POMYSŁÓW.
  22. Jacus poznajesz bidnych ziomali z zegarkami prawie jak u Nowaka? Nosy pochowali i nie widać czy semicka nacja Trzeba zrobić burzę mózgów a nie czekać na Wójtowej natchnienie? JaCUŚ NIE PRZEJMUJ MSIĘ
  23. Ło la Boga ale bida?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...
v