Ty jesteś nikim, ani katolikiem, ani nikim, także nie szukaj głupiego żeby na nim jeździć pod przykrywką katolicyzmu, bo ze mną ten numer nie przejdzie, z chamstwem rozmawiam po chamsku i ty chłoptasiu po rozwodzie ostatnim jesteś żeby mnie oceniać.
W Kościele obowiązują pewne prawa i obowiązki i nie ma czegoś takiego że jak trwoga to do Boga, a jak Pan Bóg niepotrzebny to niepotrzebny, człowiek za mały i za głupi żeby próbował oszukiwać Boga.