Po deszczach chyba jest potencjał więc poszła odżywka. Siarczan magnezu siedmiowodny + Bor + Molibden + Cyperkill. Placowo wysępuje komosa, trochę samosiewów owsa. Sporadycznie chaber. Zobaczymy co będzie dalej.
(Przepraszam za beznadziejną jakość zdjęć, zbite szkło na obiektywie )
Bardzo dobre doświadczenie i szacun że się pochwaliłeś, od tego jest forum żeby sobie podpowiadać. Tylko teraz uściślijmy. Po orce jesiennej pole było uprawione i przygotowane do siewu. Na to poszedł Snajper. A teraz najważniejsze co robiłeś wiosną? Szedł tylko siew zestawem uprawowo siewnym?
U mnie po orce zimowej zostawionej w ostrej skibie. Wczesną wiosną jak tylko dało się wjechać poszła brona żeby przerwać parowanie i po trzech tygodniach siew zestawem uprawowo siewnym.